Co z obietnicami złożonymi kobietom podczas ostatnich wyborów parlamentarnych? Mowa o prawie do aborcji do 12. tygodnia ciąży - o tym rozmawiali goście "Kawiarenki politycznej" Radia Szczecin.
Po nagraniu studio serwisów informacyjnych Radia Szczecin odwiedziła Jolanta Kowalewska, prowadząca "Kawiarenkę Polityczną".
- Jak przebiegała dyskusja? - zapytał red. Adam Wosik.
- Była pełna emocji - przyznała. - Należy pamiętać, że w Polsce obowiązuje prawo wprowadzone wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego za rządów PiS, które nie pozwala na usunięcie ciąży, gdy płód ma ciężkie wady genetyczne. W miniony czwartek Strajk Kobiet wrócił na ulice polskich miast. Protestujące pod hasłem "Czerwona kartka za aborcję" przypomniały, że walczą o prawa, które obiecano im trzy lata temu, gdy zmieniała się władza. Pytałam polityków o to, co oznaczają dla nich te protesty i co powiedzieliby protestującym kobietom - dodała.
Poseł PiS Michał Jach, którego ugrupowanie tak ostre prawo aborcyjne popiera, zaznaczył, że protesty odbyły się ponieważ...
- ...zbliżają się wybory i trzeba "odgrzać stare kotlety", ponieważ ten rząd nie ma żadnych sukcesów - ocenił.
Na te słowa zaprotestowali pozostali goście.
- Na pewno nie użyłbym takich słów jak pan poseł. Bardzo szanuję kobiety. Uważam, że mają prawo decydować o swoim życiu, o swoich rodzinach - podkreślił Jarosław Rzepa, poseł PSL.
- No i mam nadzieję, że wtedy te protesty przeniosą się też pod Pałac Prezydencki, bo tam też powinny być w tym momencie, kiedy Karol Nawrocki zawetuje - dodał Adam Kościelak z Partii Razem.
- Dlaczego mowa o protestach przed pałacem prezydenckim? Bo to od podpisu prezydenta Karola Nawrockiego zależeć będzie czy częściowe złagodzenie prawa aborcyjnego będzie mogło zostać wprowadzona. We wtorek Sejm zniósł kary za pomocnictwo w usuwaniu ciąży i przyjął powrót do tak zwanego kompromisu aborcyjnego - uzupełniła red. Jolanta Kowalewska.
A poseł KO Patryk Jaskulski zaapelował do prezydenta o podpis.
- I mam nadzieję i apeluję do pana prezydenta, żeby nie był prezydentem tylko Prawa i Sprawiedliwości, tylko żeby był prezydentem wszystkich Polek i Polaków, żeby wsłuchał się w głos społeczny - zaznaczył.
- To jest absolutny cywilizacyjny skandal, że mamy taką ustawę, która po prostu wypycha kobiety z ich praw obywatelskich - dodał Adam Rudawski, wiceprzewodniczący Polski 2050.
Powrót do kompromisu aborcyjnego zależy od podpisu prezydenta Nawrockiego, a na wprowadzenie zgody na usuwanie ciąży do 12 tygodnia, najpierw potrzebna jest większość sejmowa a tej nie ma.
- Jak przebiegała dyskusja? - zapytał red. Adam Wosik.
- Była pełna emocji - przyznała. - Należy pamiętać, że w Polsce obowiązuje prawo wprowadzone wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego za rządów PiS, które nie pozwala na usunięcie ciąży, gdy płód ma ciężkie wady genetyczne. W miniony czwartek Strajk Kobiet wrócił na ulice polskich miast. Protestujące pod hasłem "Czerwona kartka za aborcję" przypomniały, że walczą o prawa, które obiecano im trzy lata temu, gdy zmieniała się władza. Pytałam polityków o to, co oznaczają dla nich te protesty i co powiedzieliby protestującym kobietom - dodała.
Poseł PiS Michał Jach, którego ugrupowanie tak ostre prawo aborcyjne popiera, zaznaczył, że protesty odbyły się ponieważ...
- ...zbliżają się wybory i trzeba "odgrzać stare kotlety", ponieważ ten rząd nie ma żadnych sukcesów - ocenił.
Na te słowa zaprotestowali pozostali goście.
- Na pewno nie użyłbym takich słów jak pan poseł. Bardzo szanuję kobiety. Uważam, że mają prawo decydować o swoim życiu, o swoich rodzinach - podkreślił Jarosław Rzepa, poseł PSL.
- No i mam nadzieję, że wtedy te protesty przeniosą się też pod Pałac Prezydencki, bo tam też powinny być w tym momencie, kiedy Karol Nawrocki zawetuje - dodał Adam Kościelak z Partii Razem.
- Dlaczego mowa o protestach przed pałacem prezydenckim? Bo to od podpisu prezydenta Karola Nawrockiego zależeć będzie czy częściowe złagodzenie prawa aborcyjnego będzie mogło zostać wprowadzona. We wtorek Sejm zniósł kary za pomocnictwo w usuwaniu ciąży i przyjął powrót do tak zwanego kompromisu aborcyjnego - uzupełniła red. Jolanta Kowalewska.
A poseł KO Patryk Jaskulski zaapelował do prezydenta o podpis.
- I mam nadzieję i apeluję do pana prezydenta, żeby nie był prezydentem tylko Prawa i Sprawiedliwości, tylko żeby był prezydentem wszystkich Polek i Polaków, żeby wsłuchał się w głos społeczny - zaznaczył.
- To jest absolutny cywilizacyjny skandal, że mamy taką ustawę, która po prostu wypycha kobiety z ich praw obywatelskich - dodał Adam Rudawski, wiceprzewodniczący Polski 2050.
Powrót do kompromisu aborcyjnego zależy od podpisu prezydenta Nawrockiego, a na wprowadzenie zgody na usuwanie ciąży do 12 tygodnia, najpierw potrzebna jest większość sejmowa a tej nie ma.
Michał Jach: - ...zbliżają się wybory i trzeba "odgrzać stare kotlety", ponieważ ten rząd nie ma żadnych sukcesów - ocenił.
- Na pewno nie użyłbym takich słów jak pan poseł. Bardzo szanuję kobiety. Uważam, że mają prawo decydować o swoim życiu, o swoich rodzinach - podkreślił Jarosław Rzepa, poseł PSL.
- No i mam nadzieję, że wtedy te protesty przeniosą się też pod Pałac Prezydencki, bo tam też powinny być w tym momencie, kiedy Karol Nawrocki zawetuje - dodał Adam Kościelak z Partii Razem.
- I mam nadzieję i apeluję do pana prezydenta, żeby nie był prezydentem tylko Prawa i Sprawiedliwości, tylko żeby był prezydentem wszystkich Polek i Polaków, żeby wsłuchał się w głos społeczny - zaznaczył.

Radio Szczecin