Piłkarze ręczni Sandry SPA Pogoni bez porażki na własnym parkiecie w Lidze Centralnej. Szczecinianie pokonali Grunwald Poznań 28:26 w 18 kolejce rozgrywek.
Do przerwy gospodarze nieoczekiwanie przegrywali 11:12 ale po zmianie stron uporządkowali grę i szybko wyszli na prowadzenie. To dziewiąte z rzędu domowe zwycięstwo w tym sezonie. Zadowolony z wygranej pomimo problemów w pierwszej połowie był rozgrywający portowej siódemki Fabian Sosna.
- Nie weszliśmy dobrze w mecz. W przerwie powiedzieliśmy sobie kilka gorzkich słów i wyszliśmy w drugą połowę tak, jakby było 0-0 i graliśmy od nowa, i to na szczęście wyszło nam na dobre. Mieliśmy mecz do ostatniej sekundy pod kontrolą, graliśmy rozważnie i jestem bardzo dumny z naszej drużyny, że dowieźliśmy ten wynik do końca - mówi Sosna.
Ekipa trenera Rafała Białego zajmuje 2 miejsce w tabeli ze stratą dwóch punktów do lidera Śląska Wrocław. W kolejnym meczu Ligi Centralnej szczypiorniści Sandry SPA Pogoni Szczecin w sobotę na wyjeździe zmierzą się z Jurandem Ciechanów.
- Nie weszliśmy dobrze w mecz. W przerwie powiedzieliśmy sobie kilka gorzkich słów i wyszliśmy w drugą połowę tak, jakby było 0-0 i graliśmy od nowa, i to na szczęście wyszło nam na dobre. Mieliśmy mecz do ostatniej sekundy pod kontrolą, graliśmy rozważnie i jestem bardzo dumny z naszej drużyny, że dowieźliśmy ten wynik do końca - mówi Sosna.
Ekipa trenera Rafała Białego zajmuje 2 miejsce w tabeli ze stratą dwóch punktów do lidera Śląska Wrocław. W kolejnym meczu Ligi Centralnej szczypiorniści Sandry SPA Pogoni Szczecin w sobotę na wyjeździe zmierzą się z Jurandem Ciechanów.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Radio Szczecin