Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1700. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
The Guild 1 Remake Europa 1410
The Guild 1 Remake Europa 1410
Wyobraźcie sobie, że budzicie się w średniowiecznej Europie. Mieszkacie tak sobie w swojej drewnianej chacie, w której to zażywacie porannej kąpieli. Wspomnieniami wracacie do mrocznego okresu panowania epidemii dżumy w waszym mieście i wybiegacie myślami w przyszłość, zastanawiając się, jak to kiedyś jeszcze w tym waszym życiu przed wami będzie.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Plaion.
Deconstruction Simulator
Deconstruction Simulator
Patrząc na moje Giermaszowe portfolio mogę już chyba powiedzieć, że z wirtualnymi narzędziami problemu nie mam. Budowałem, remontowałem – raz lepiej, raz gorzej, sprzedawałem, nawet naprawiałem stare auta. Rozbiórki – też mam za sobą, nawet w stoczniach. Więc nazwa Deconstruction Simulator sprawiła, że niemal podświadomie zgodziłem się na nią zaraz po tym, jak wpadło mi to na radar. Jednak stara, sprawdzona prawda znajduje tutaj swoje potwierdzenie – symulator symulatorowi nierówny.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od twórców i wydawców - polskiej firmy Games Incubator.
Fear The Timeloop
Fear The Timeloop
Lubię jasne sytuacje. Takie, w których nikt niczego nie ukrywa, tylko od razu wykłada kawę na ławę. I my też teraz to zrobimy, bo Fear the Timeloop też nie bawi się w niedopowiedzenia. To hołd dla pierwszych części Resident Evil. Nawet lokacje są bliźniaczo podobne. No dobrze, ale to wszystko? Klon legendarnego survival horroru? No nie. Ma naprawdę sporo do zaoferowania, choć niestety również kilka solidnych wpadek.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od wydawcy, polskiej firmy PlayWay.
The Blood of Dawnwalker
The Blood of Dawnwalker
Jak myślicie, jak długa jest droga od średniowiecznego rycerskiego zakonu do krwiożerczej bestii żywiącej się ludzką krwią i lubującej się w dręczeniu niewinnych ludzi? Ano, w zasadzie jedno pokolenie. Serio!

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Cenega.
Onimusha Way of the Sword
Onimusha Way of the Sword
Nie sądziłem, że po ostatnim średnim remasterze dwójki z minionego roku będę miał wypieki przy kolejnej, już pełnoprawnej części serii Onimusha. Ale była nadzieja, bo po równo dekadzie doczekaliśmy się piątej głównej odsłony tego slashera. I okazało się, że Onimusha: Way of the Sword może śmiało walczyć o miano najlepszej części całej serii.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Cenega.
Star Wars Zero Company
Star Wars Zero Company
Star Wars: Zero Company nie zawodzi.Ma swoje problemy, ale one schodzą na dalszy plan. Dawno nie cieszyły mnie tak kolejne misje, jakie oferuje ta taktyczna turówka osadzona w najsłynniejszym uniwersum filmowym.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od agencji Publicis Groupe.
Orbitals
Orbitals
Gry oparte na kooperacji potrafią skraść moment w giereczkowej banieczce. Nie szukając daleko – It Takes Two czy Split Fiction od szwedzkiego studia Hazelight miały więcej niż swoje pięć minut, łapiąc za serca graczy, ale i recenzentów – możecie to wygrzebać również w Giermaszowych archiwach. Coś jest bardzo miłego w siedzeniu na kanapie z kimś, z kim razem rozwiązujemy zagadki i przeskakujemy po planszach, aby tylko spełnić cel i przenieść się na kolejny poziom. Tym razem swojego co-opa wypuściło Nintendo, które pokazało Orbitals, które sprawdza naszą umiejętność pracy w parze w kosmosie.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od firmy ConQuest, dystrybutora Nintendo na terenie Polski.
The Blood of Dawnwalker
The Blood of Dawnwalker
Recenzja The Blood of Dawnwalker - pierwsze wrażenia [PC]
Wojny i plagi to moment, w którym w średniowieczu władzę nad światem przejmują wampiry. Przynajmniej według twórców The Blood of Dawnwalker. Patryk Srokowski ogrywa polskiego RPGa i wraz z Michałem Królem porozmawiał o pierwszych wrażeniach z gry.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Cenega.
Defender of the Crown The Legend Returns
Defender of the Crown The Legend Returns
Nostalgia to bardzo mocne uczucie, które wpływa na wyobrażenia graczy o grach dawno minionych. Ja tak miałem z Defender of the Crown, którego w młodości ogrywałem na najlepszym komputerze w historii - Amidze. I teraz, 40 lat po premierze pierwowzoru, na współczesne platformy wyszedł rozbudowany remake - Defender of the Crown: The Legend Returns. Z radością rzuciłem się do ogrywania i niestety równie szybko musiałem usiąść.

Grę do recenzji dostaliśmy od agencji ICO Partners.
1234567