Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Ninja Gaiden: Rebound
Ninja Gaiden: Rebound
Giermasz #687 - bezpieczna wyspa, atakowana wioska i odgrodzona strefa

W tym odcinku wrócimy na rajską wyspę, poskaczemy po platformach, próbując ochronić świat, postaramy się nie wpuścić zombiaków do naszego bezpiecznego schronienia oraz przypomnimy jedną z najbardziej kultowych gier w historii

Jak wiele tytułów po premierze Switcha 2, Animal Crossing: New Horizons dostało upgrade, aby wykorzystać możliwości nowego sprzętu. Przy swoim pierwszym debiucie gra o rajskiej wyspie podbiła serca graczy, czy warto na nią wrócić? To sprawdził Kacper Narodzonek.

Seria Ninja Gaiden podbija komputery i konsole graczy od dziesięcioleci, w kolejnej jej części wcielamy się w uzbrojonego w katanę młodzieńca i próbujemy obronić swoją wioskę. Po platformach w Ninja Gaiden: Rebound poskakał Jarek Gowin.

Zombiaki w grach z reguły służą za jeden z ulubionych worków treningowych dla graczy. Quarantine Zone: The Last Check wymusza na nas nieco inne podejście do tematu zarażonych, gdyż naszą misją jest zatrzymanie ich na przejściu granicznym za pomocą narzędzi, a nie broni. W rolę apokaliptycznego pogranicznika wcielił się Patryk Srokowski.

Słońce, plaże i zbrodnie. Mafiozi, niezbyt legalne substancje i szemrane interesy. Grand Theft Auto: Vice City pozwoliło graczom poczyć się jak władca tytułowego miasta, które tętniło życiem w każdym możliwym aspekcie. Przeciwsłoneczne okulary założy Michał Król, który przypomni tą jedną z najlepiej przyjętych gier z tej serii.

Polecamy też obserwować nas na Facebooku i słuchać na Spotify.
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1500. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
Quarantine Zone: The Last Check
Quarantine Zone: The Last Check
W filmach i serialach o epidemiach zombie niemal zawsze oglądaliśmy historię z jednej perspektywy. Oczami człowieka, który próbuje dostać się do bezpiecznej strefy, uciec, przetrwać, przejść na drugą stronę muru. Dlatego właśnie nie mogłem się doczekać gry, która pozwoli mi stanąć po tej drugiej stronie. Quarantine Zone: The Last Check daje nam właśnie taką możliwość. Jest brama, jest człowiek po drugiej stronie i jest cisza, w której trzeba podjąć decyzję. Gra bardzo szybko daje do zrozumienia, że to nie jest moment na wahanie, że czasem jedno spojrzenie, jeden szczegół, jeden błąd wystarczy, żeby ta cisza zmieniła się w katastrofę.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od agencji Cosmocover.
Ninja Gaiden: Ragebound
Ninja Gaiden: Ragebound
Nie lubię takich powiedzeń, które generalizują, wiecie: jaki ojciec - taki syn i tak dalej.
Ale jedno pasuje tutaj jak ulał. Trochę je sparafrazujemy - sprawdzone formuły najlepiej się sprawdzają. Ninja Gaiden: Ragebound właśnie jest taką sprawdzoną formułą, czerpiącą z tradycji, dostosowaną pod niektórymi względami do współczesności, ale na pierwszy rzut oka kojarzącą się z wczesnymi latami 90tymi. No i niosącą tyle samo radości z grania.

Dostęp do gry zapewnił Xbox Polska. Tytuł dostępny jest też w ramach abonamentu Game Pass.
Animal Crossing: New Horizons - Nintendo Switch 2 Edition
Animal Crossing: New Horizons - Nintendo Switch 2 Edition
Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że Animal Crossing: New Horizons jest hitem. Co prawda do siedzenia na naszej wyspie mieliśmy dużo czasu, przez pewnego wirusa z 2020 roku, co nie zmienia faktu, że tytuł zatrzymał graczy przy sobie wtedy i prawdopodobnie zrobiłby to nawet w „normalnych warunkach”. Wraz z premierą na Switch 2 gra, jako jedna z kilku, dostała nowe szaty, nasuwa się więc pytanie – czy warto odwiedzić naszą wyspę na nowym sprzęcie?

Grę do recenzji otrzymaliśmy od firmy ConQuest, dystrybutora Nintendo na terenie Polski.
Pathologic 3
Pathologic 3
Są miasta, które proszą o ratunek, i są takie, które, nawet ogarnięte epidemią, nie chcą być ratowane. W Pathologic 3 nikt nie pyta, czy ktoś jeszcze żyje. Sprawdza się jedno: czy na ulicach pali się jeszcze ogień. Jeśli w dzielnicy płoną ogniska, system uznaje, że są tam jeszcze ludzie warci ocalenia. Jeśli go nie ma, mieszkańcy są martwi. Formalnie, proceduralnie, bez sprawdzania. I to jest moment, w którym ta gra bardzo wyraźnie pokazuje, czym naprawdę jest.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Terminals.
Hamster Playground
Hamster Playground
Rozmowa - Michał Azarewicz ze studia Mass Creation
Tym razem moim gościem był Michał Azarewicz ze studia Mass Creation. Porozmawialiśmy o ich początkach, endless runnerach, grze Corridor Z i powiązanej z nim nowelce wizualnej Date Z oraz oczywiście Shing!, które na rynku azjatyckim przeszło wizualną metamorfozę. Sporo czasu poświęciliśmy ich najnowszej grze Hamster Playground (tu karta Steam), która wyjdzie 11 lipca oraz wydawnictwu We Dig Games, którego Disco Samurai prezentuje się wyjątkowo ciekawie. Zapraszam, Michał Król.

"Przygotuj się na potężną dawkę słodkości, wytrwały trening i ostrą rywalizację, gdy razem ze swoim chomikiem staniecie do wyścigu w labiryncie oraz na deskorolce – kolejne tryby rozgrywki już wkrótce! Pierwsi przekroczcie linię mety by zdobyć nagrody i smakołyki!"

GTA Vice City
GTA Vice City
Grand Theft Auto: Vice City (2002 r.)
Przez wielu uznawana jest za jedną z najlepszych części serii, pod czym podpisuję się obiema rękami. Grand Theft Auto: Vice City wyszło w 2002, rok po przełomowej trójce. Tym razem studio Rockstar North zaprosiło graczy do zupełnie nowego miasta Vice City, wzorowanym na Miami, a akcję umiejscowiono w słonecznych latach 80. XX wieku.

W GTA: Vice City wcielamy się oczywiście w postać, która z przestrzeganiem prawa ma niewiele wspólnego. Tom Vercetti zostaje wysłany przez Sonny’ego Forelli, aby zapanować nad miastem i zrobić porządek. Z gangami, skorumpowanymi glinami czy kubańskimi gangsterami. Codzienność w świecie GTA.

Konstrukcja gry to standard dla serii. Jest główna oś fabuły, z masą rewelacyjnych misji, a wszystko otoczone całą masą zadań pobocznych i aktywności. Jest tego tyle, że starcza na kilkadziesiąt godzin, jeśli ktoś chce skończyć grę na 100 procent. Mimo to wielu graczy po prostu bawi się w tym świecie, więc wyniki typu 50, 70 czy sto godzin nikogo nie dziwią.

Tom Vercetti kradnie samochody, strzela do wszystkiego i wszystkich, ucieka przed policją, bierze udział w pościgach, dokonuje rabunków, zamachów, dostarcza paczki, podkłada bomby. A wszystko w blasku gorącego słońca, na plażach, w slumsach czy w centum z drapaczami chmur. I oczywiście z odpowiednią, niezwykle klimatyczna muzyką w radiu, która jest wizytówką serii.

Standardowo dostępnych jest wiele pojazdów, za to w Vice City pojawiła się istotna nowość. Są to motocykle, łodzie motorowe czy helikopter. Czyli pojazdy, które teraz są standardem w serii. Tom Vercetti ma dostępny szeroki arsenał broni białej i palnej, którym krzywdzi masę - czasami niewinnych ludzi. Kolejna wizytówka Grand Theft Auto.

Jak na gangsterską opowieść przystało, GTA: Vice City czerpie garściami z klasyków gatunku. Z doskonałych filmów "Człowiek z blizną" i "Życie Carlita" czy serialu Miami Vice. Zwłaszcza serial miał duży wpływ na grę, bo miasto mocno nawiązuje wyglądem do tego miasta. Neony, jaskrawe kolory, letnie ubrania przechodniów z tamtego okresu.

Tytuł - jak wszystkie odsłony serii - wzbudza też kontrowersje. Przez wiele organizacji, grup i polityków gra została uznana za bardzo drastyczną i wulgarną. Mimo to Grand Theft Auto: Vice City sprzedało się doskonale, ale wynik ten został znacznie pobity przez kolejną odsłonę, kultowe Grand Theft Auto: San Andreas.