Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1700. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
The Blood of Dawnwalker
The Blood of Dawnwalker
Jak myślicie, jak długa jest droga od średniowiecznego rycerskiego zakonu do krwiożerczej bestii żywiącej się ludzką krwią i lubującej się w dręczeniu niewinnych ludzi? Ano, w zasadzie jedno pokolenie. Serio!

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Cenega.
Onimusha Way of the Sword
Onimusha Way of the Sword
Nie sądziłem, że po ostatnim średnim remasterze dwójki z minionego roku będę miał wypieki przy kolejnej, już pełnoprawnej części serii Onimusha. Ale była nadzieja, bo po równo dekadzie doczekaliśmy się piątej głównej odsłony tego slashera. I okazało się, że Onimusha: Way of the Sword może śmiało walczyć o miano najlepszej części całej serii.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Cenega.
Star Wars Zero Company
Star Wars Zero Company
Star Wars: Zero Company nie zawodzi.Ma swoje problemy, ale one schodzą na dalszy plan. Dawno nie cieszyły mnie tak kolejne misje, jakie oferuje ta taktyczna turówka osadzona w najsłynniejszym uniwersum filmowym.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od agencji Publicis Groupe.
Orbitals
Orbitals
Gry oparte na kooperacji potrafią skraść moment w giereczkowej banieczce. Nie szukając daleko – It Takes Two czy Split Fiction od szwedzkiego studia Hazelight miały więcej niż swoje pięć minut, łapiąc za serca graczy, ale i recenzentów – możecie to wygrzebać również w Giermaszowych archiwach. Coś jest bardzo miłego w siedzeniu na kanapie z kimś, z kim razem rozwiązujemy zagadki i przeskakujemy po planszach, aby tylko spełnić cel i przenieść się na kolejny poziom. Tym razem swojego co-opa wypuściło Nintendo, które pokazało Orbitals, które sprawdza naszą umiejętność pracy w parze w kosmosie.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od firmy ConQuest, dystrybutora Nintendo na terenie Polski.
The Blood of Dawnwalker
The Blood of Dawnwalker
Recenzja The Blood of Dawnwalker - pierwsze wrażenia [PC]
Wojny i plagi to moment, w którym w średniowieczu władzę nad światem przejmują wampiry. Przynajmniej według twórców The Blood of Dawnwalker. Patryk Srokowski ogrywa polskiego RPGa i wraz z Michałem Królem porozmawiał o pierwszych wrażeniach z gry.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Cenega.
Defender of the Crown The Legend Returns
Defender of the Crown The Legend Returns
Nostalgia to bardzo mocne uczucie, które wpływa na wyobrażenia graczy o grach dawno minionych. Ja tak miałem z Defender of the Crown, którego w młodości ogrywałem na najlepszym komputerze w historii - Amidze. I teraz, 40 lat po premierze pierwowzoru, na współczesne platformy wyszedł rozbudowany remake - Defender of the Crown: The Legend Returns. Z radością rzuciłem się do ogrywania i niestety równie szybko musiałem usiąść.

Grę do recenzji dostaliśmy od agencji ICO Partners.
Yet Another Zombie Survivors
Yet Another Zombie Survivors
Oni znowu to zrobili. Polskie Awesome Games Studio wydało kolejną swoją grę i ponownie stała się hitem. Tym razem mowa o Yet Another Zombie Survivors, czyli twin-stick shooter z elementami RPG i roguelike'a. Brzmi skomplikowanie, ale rozgrywka jest banalnie prosta w mechanice, ale wymagająca w przetrwaniu. Bo jednak przetrwanie ataku kilkudziesięciu tysięcy zombie do łatwych nie należy.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od twórców, polskiego studia Awesome Games Studio.
Moonlighter 2: The Endless Vault
Moonlighter 2: The Endless Vault
Pierwsza część okazała się sporym, pozytywnym zaskoczeniem, także w naszej redakcji. A dopiero co zadebiutowała jej kontynuacja - można już skreślić dopisek "wczesny dostęp" i recenzować formalnie skończoną grę. Moonlighter 2: The Endless Vault pod względem graficznym to nie jest tylko "odcinanie kuponów", bo rozgrywka jest trójwymiarowa, pojawiło się kilka nowych rzeczy - ale pomysł na zabawę zachowano. A ten pomysł jest prosty: bohater, którym gramy, eksploruje lochy i rozprawia się z hordami wrogów z pomocą prostego systemu walki. A co wyszabrujemy... to znaczy, uczciwie zdobędziemy, czyli artefakty przeróżne, sprzedajemy w swoim sklepie. Ustalamy ceny, żeby zarabiać - i natychmiast tę kasę wydawać na wszelakie usprawnienia wszystkiego co się da.

Grę otrzymaliśmy za pośrednictwem serwisu Terminals.
1666 Amsterdam
1666 Amsterdam
Myśleliście może kiedyś, aby rzucić to wszystko, co złe, i wyjechać do Holandii? Nie? A szkoda, bo to niezwykle interesujący kraj. Pełen tulipanów, wiatraków, rowerów i sera. Tak, to właśnie tam produkowane są te cudowne serowe klasyki z nabiału, jak Gouda czy Edam. Mógłbym w zasadzie śmiało wysunąć tezę, iż Holendrzy jakoś tak z zamiłowania wręcz uwielbiają nadawać nazwy swoim serom na takie, jakie mają ich miasta. Cóż, przynajmniej mają pewność, że ich nie zapomną, stojąc tak w kolejkach przy kasie w tamtejszych sklepach i czekając na skasowanie swojego towaru.

Grę otrzymaliśmy za pośrednictwem serwisu Press Engine.
1234567