Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Fast & Furious: Arcade Edition
Fast & Furious: Arcade Edition
„Szybcy i Wściekli” to bez wątpienia jedna z bardziej znanych filmowych franczyz. Jak w każdej z serii jakichkolwiek dzieł pojawiają się w niej wzloty i upadki. Również, jak w wielu przypadkach,na fali sukcesów „Szybkich i Wściekłych” powstały niezliczone sposoby monetyzacji tych pięciu minut sukcesu serii, czego częścią są również licencjonowane gry. I tak oto, prawie ćwierć wieku po premierze pierwszego filmu dostajemy Fast & Furious: Arcade Edition.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Cenega.
Recenzja Fast & Furious: Arcade Edition


Wątpię, że tłumaczenie filmowego tła jest konieczne, bo: po pierwsze – można założyć, że każdy zna choćby kawałek historii jednego z filmów, a po drugie – warstwa fabularna w Fast & Furious: Arcade Edition jest nieistniejąca. Jest to gra na licencji, która bierze garściami ze scen wyścigowych w serii filmów. I, tak jak bywa to właśnie przy tych produkcjach, jest strasznie mocno przerysowana. Jeżeli dopisek „arcade” w tytule jeszcze nie rozwiał wątpliwości, to nie ścigamy się na Nurburgringu czy Suzuce, a o realistycznym modelu jazdy można zapomnieć. To ma być ścigałka na wielkim luzie.

Latamy więc bokiem, skaczemy po rampach, łapiemy jakieś boosty, niby jest wiele, a jednak jest nudnawo. Po pierwsze – sterowanie według mnie jest dziwne i kilka pierwszych wyścigów musisz poświęcić na to, żeby się przyzwyczaić do tego, jak prowadzić optymalnie auto. Zwłaszcza, że przy tej kreskówkowo wręcz przerysowanej fizyce jeden kontakt z przeciwnikiem to kilka obrotów. Kreskówkowo to też zresztą wygląda, auta co prawda są żywcem przeniesione z filmów, ale wszystko ma taki animowany klimat, który sprawia, że wyglądają one jak resoraki. Ale rozumiem, nie będziemy pozwalać rzeczywistości psuć skoków z rampy do samolotu samochodem przy chorych prędkościach. I to wszystko można było by wybaczyć, bo jak już się ogarnie w tym chaosie, to można się dobrze bawić. Tylko na dobrą sprawę to dostajemy tutaj sześć plansz (bo nie wiem, czy używanie słowa tor jest najbardziej trafne), z czego na pokonanie każdej potrzeba coś około dwóch minut, więc daje nam to jakieś kilkanaście minut contentu.

Nie mówię, że to jest słaby tytuł. Tylko trzeba się nastawić na zupełnie inny typ rozgrywki. Odpalając, myślałem, że najbliższym porównaniem, będzie Mario Kart. Nie. Po prostu nie. Ta gra byłaby idealna do wgrania w automat z dwoma kierownicami i postawienia go w nadmorskiej miejscowości, gdzieś przy deptaku, aby zagrać szybko za dwójkę w drodze po gofra czy loda. Jak na grę na konsole, przy której jednak siedzisz u siebie w domu, gdzie to słońce tak nie praży, powietrze nie jest tak wzbogacone jodem, a ty masz w ręku kontroler i chęć do pogrania w coś dłużej, to średnio się to sprawdza. Tak na 6/10.
 

Zobacz także

2026-09-19, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker [PC] Jak myślicie, jak długa jest droga od średniowiecznego rycerskiego zakonu do krwiożerczej bestii żywiącej się ludzką krwią i lubującej się w dręczeniu… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Onimusha: Way of the Sword [PlayStation 5] Nie sądziłem, że po ostatnim średnim remasterze dwójki z minionego roku będę miał wypieki przy kolejnej, już pełnoprawnej części serii Onimusha. Ale… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Star Wars Zero Company [PlayStation 5] Star Wars: Zero Company nie zawodzi.Ma swoje problemy, ale one schodzą na dalszy plan. Dawno nie cieszyły mnie tak kolejne misje, jakie oferuje ta taktyczna… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Orbitals [Switch 2] Gry oparte na kooperacji potrafią skraść moment w giereczkowej banieczce. Nie szukając daleko – It Takes Two czy Split Fiction od szwedzkiego studia Hazelight… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker - pierwsze wrażenia [PC] Wojny i plagi to moment, w którym w średniowieczu władzę nad światem przejmują wampiry. Przynajmniej według twórców The Blood of Dawnwalker. Patryk Srokowski… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 Defender of the Crown: The Legend Returns [PlayStation 5] Nostalgia to bardzo mocne uczucie, które wpływa na wyobrażenia graczy o grach dawno minionych. Ja tak miałem z Defender of the Crown, którego w młodości… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Yet Another Zombie Survivors [PlayStation 5] Oni znowu to zrobili. Polskie Awesome Games Studio wydało kolejną swoją grę i ponownie stała się hitem. Tym razem mowa o Yet Another Zombie Survivors, czyli… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Moonlighter 2: The Endless Vault [PlayStation 5] Pierwsza część okazała się sporym, pozytywnym zaskoczeniem, także w naszej redakcji. A dopiero co zadebiutowała jej kontynuacja - można już skreślić… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 1666: Amsterdam [wczesny dostęp PC] Myśleliście może kiedyś, aby rzucić to wszystko, co złe, i wyjechać do Holandii? Nie? A szkoda, bo to niezwykle interesujący kraj. Pełen tulipanów, wiatraków… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 Resonance: A Plague Tale Legacy [PlayStation 5] Miałem przyjemność grać we wszystkie trzy części serii A Plague Tale i uważam, że najnowsza jest najlepsza, Zdecydowanie inna, ale oferująca wciągającą… » więcej
12345