Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Total Chaos
Total Chaos
Wszystko już było. W Total Chaos też nie znajdziecie niczego nowego, co więcej, bardzo dużo elementów, które budują ten survival horror to znane i wielokrotnie kopiowane schematy. Ale to właściwie w niczym nie przeszkadza, bo każdy z nich jest bardzo dobrze wykonany i wpasowany w swoje miejsce. I to w produkcji, która miała być modem do drugiej części Dooma. To pokazuje, jak wiele potrafi zdziałać pasja i jak niektóre skromne projekty - jeśli dać im wystarczająco dużo czasu - mogą przeobrazić się w pełnowartościowy produkt.

Dostęp do gry zapewnił Xbox Polska.
Recenzja Total Chaos

Total Chaos to udowadnia. Ale od początku - to pierwszoosobowy survival horror, który - jak już wspominałem - miał być jedynie modyfikacją do legendarnej strzelanki. Sztorm wyrzuca nas na brzeg Fort Oasis - niegdyś tętniącej życiem wyspy, która teraz jest najwyżej smutnym i upiornym wspomnieniem dawnej świetności. Poruszamy się po ruinach co jakiś czas prowadzeni przez tajemniczy głos z krótkofalówki. Oczywiście co niekiedy na drodze stają nam potwory, z którymi musimy sobie poradzić, czasem w takich sytuacjach nie pozostaje nic innego, niż ucieczka - szczególnie na początku przygody. Później jednak jest coraz łatwiej je spacyfikować przede wszystkim dzięki broni, którą w dużej mierze musimy sobie sami stworzyć - kilofy, gazrurki, kosy z ostrych elementów i taśmy klejącej. Jakiś czas później otrzymujemy też broń dystansową.

Tłem dla tych wydarzeń jest samo Fort Oasis, wyspa malowana wyłącznie kredkami z podpisem smutek i żal. Rzadko natraficie tu na inne barwy niż czerń czy szarość. Zdarza się jeszcze czerwień. Też ciemna. Jest tu trochę strachu, ale przede wszystkim atmosfera przygnębienia, poszczególne ślady, znaki czy zniszczenia pozwalają nam domyślić się, że doszło tu do jakichś potworności, ale echa wspomnień kojarzą się często bardziej z jakimś nieszczęściem czy przerażeniem.

Total Chaos ma jeden taki paradoks, im dalej zaszedłem, tym motywów, które mnie wystraszyły było więcej, zazwyczaj horrory próbują od początku wbić w fotel, tu jednak jest odwrotnie. Co więcej, te momenty faktycznie straszne nie są zbyt częste. Gra raczej stawia na gęstą atmosferę, niż taki tradycyjny upiorny nastrój. Nawet projekty potworów, szczególnie tych potężniejszych należą bardziej do takich nieoczywistych, trochę cierpiących. Choć walka z nimi specjalnie trudna nie jest, niekiedy nastawiałem się na jakiś wymagający bój, a okazywało się, że po kilku chwilach mogę pomachać na pożegnanie i wesoło ruszyć dalej przez korytarze, które są radosne jak przemieszczenie rzepki w kolanie. Starcia nie są wymagające, ale całkiem przyjemne pod tym względem, że rzadko kończą się bezpośrednim zgonem, ale już większą sztuką jest wyjście z nich zupełnie bez szwanku, co jest bardzo wskazane biorąc pod uwagę, że o uzupełnienie zdrowia musimy sami dbać szukając różnych odpowiedników apteczek, co więcej - daje nam o sobie znać również głód. Ten oczywiście zaspokajamy jedzeniem - też znalezionym w różnych zakamarkach. I spotkania ze stworami - tak pojmowane - wydają się już bardziej satysfakcjonujące.

Już wspominałem, gdzie leżą korzenie Total Chaos i niektóre mechaniki z tego stareńkiego Dooma też tu można znaleźć - wycięte niemal jeden do jednego - jak na przykład regularne szukanie kluczy, zresztą niektóre stwory u starszych graczy także mogą budzić wspomnienia. Co jakiś czas trafiamy na zagadki, niezbyt trudne, ale bardzo przyjemne i pomysłowe - też dają poczucie dobrze zrobionej roboty po wykonaniu. Graficznie - no cóż, po metryce możecie się spodziewać, że nie powala, natomiast potrafi frustrować. W Total Chaos po prostu trudno czasem coś dojrzeć, tak jest tu ciemno i mrocznie, wiem - liczy się atmosfera, no ale bez przesady - żebym wyjścia nie mógł znaleźć, bo gra przypomina popołudnie w kopalni? To akurat męczyło. Natomiast są rzeczy, które wywołują przyjemne ciarki, jak na przykład fale uderzające o skalisty brzeg - to naprawdę wygląda jak wyciągnięte z opowiadania jakiegoś Edgara Alana Poego albo Lovecrafta. Oczywiście jest równie przygnębiająca ścieżka dźwiękowa, natomiast akurat w tym przypadku nie robiła na mnie wrażenia, tu faktycznie miałem wrażenie, że nagrana jest jakoś na początku XX wieku i o ile stanowiła rozsądne tło, o tyle jakoś nie bardzo potrafiła we mnie wzbudzić nastrój grozy poza kilkoma momentami.

Nie ma tu jednego elementu, który by wszystko dźwigał, natomiast ich komplet sprawia, że mamy do czynienia z wyjątkowo zgrabną produkcją, która potrafi niekiedy błysnąć. Coś w Total Chaos było takiego, że wracałem z pracy i cieszyłem się na moment jej odpalenia, nie jest specjalnie trudna, fabuła też raczej nie ociera się o Pulitzera, choć trzyma przyzwoity poziom, niekiedy próbuje być zbyt zagadkowa i brzmi trochę ironicznie. Wszystkie te kawałki razem dają jednak bardzo wciągającą produkcję. Total Chaos zasługuje na 7,5.
 

Zobacz także

2026-01-10, godz. 08:01 Gothic II: Noc Kruka - Złote wrota 2: Serce Bogini Niedawno mówiliśmy o tym, że Gothic nie jest tylko grą - że jest przeżyciem, doświadczeniem, które zostaje z człowiekiem na lata. I dziś wracamy do tego… » więcej 2026-01-10, godz. 08:01 Kinsfolk [PC] Ojcostwo. Duże słowo, prawda? To jeden z ponadczasowych motywów, spleciony z innymi wielkimi sprawami takimi jak tożsamość, rodzina, miłość. Jak na tak… » więcej 2025-12-20, godz. 08:01 Ninja Gaiden 4 [Xbox Series X] Trudno o większą markę w gatunku slashera. Trudno też o bardziej wyczekiwaną część w tej gałęzi gier. Ninja Gaiden 4 od dawna była wypatrywana przez… » więcej 2025-12-20, godz. 08:05 Metroid Prime 4: Beyond [Switch 2] Naprawdę niewiele jest gier, które dają nazwy całym podgatunkom. Metroidvania bierze swoją nazwę od kultowej serii Metroid, która jest z graczami od 1986… » więcej 2025-12-13, godz. 08:05 Death Howl [PC] Nie ma nic prostego w podążaniu za zmarłymi do świata duchów. Wystarczy obrócić się w nieodpowiednim momencie, dotknąć bliskiego bez pozwolenia albo… » więcej 2025-12-13, godz. 08:05 The Last Case of John Morley [PlayStation 5] Jest mroczna, to na pewno. Rozwiązuje się zagadki, tak. Ale nie trzeba mieć do nich ilorazu inteligencji pod sufit. I jest retro. Wymieniam te rzeczy, bo skończyłam… » więcej 2025-12-13, godz. 08:05 Kirby Air Riders [Switch 2] W mojej opinii Nintendo ostatnimi czasy nie myli się, jeśli chodzi o premiery gier ze swoich sztandarowych uniwersów na nowy sprzęt. Oczywiście, dużo miłości… » więcej 2025-12-06, godz. 08:04 Pools [PlayStation 5] Myślałem, że w Pools pooglądam baseniary z Twitcha, a to miejscami niepokojący, klaustrofobiczny i psychodeliczny symulator chodzenia po... basenach. Nie… » więcej 2025-12-06, godz. 08:03 Winter Burrow [PC] Przez śniegi i mrozy pewna mała mysz wraca do swojej rodzinnej norki. Norka jest pusta i zniszczona, dookoła zaspy i niebezpieczeństwa, a mysz ma tylko niewielki… » więcej 2025-12-06, godz. 08:02 Project Motor Racing [PlayStation 5] Rozbudowany tryb kariery, realistycznie zachowujący się na torze przeciwnicy sterowani przez komputer - to były jedne z akcentowanych atutów gry Project Motor… » więcej
12345