Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Laysara Summit Kingdom
Laysara Summit Kingdom
Znowu spotykamy się w wysokich górach. Jakoś tak mam, że uwielbiam gry o górach. Lubię patrzeć na zaśnieżone szczyty, słyszeć trzask napinanej liny, uderzenie młotkiem o skałę, spadające po zboczu kamyczki. Zazwyczaj wolę spotkać się bliżej z tym majestatycznym krajobrazem, ale tym razem przyszło mi budować miasto na zboczach gór w grze Laysara: Summit Kingdom.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Press Engine.
Recenzja Laysara: Summit Kingdom

Jeśli jesteście fanami serii Anno, to na pewno szybko odnajdziecie się także na tych zboczach. Nasze miasta budujemy na zboczach różnych gór, z których większość ma trzy odrębne strefy – niską, średnią i wysoką. Mamy też trzy kasty – ludzi z nizin, rzemieślników i mnichów. Ludzie z nizin najlepiej czują się na zielonych łąkach w niższych partiach góry. Rzemieślnicy nieźle radzą sobie w wyższych terenach, a mnisi potrzebują odosobnienia, które najłatwiej znaleźć w niedostępnych rejonach blisko szczytu.

Laysara: The Summit Kingdom czerpie garściami z kultur grup etnicznych zamieszkujących Himalaje i w ten sposób udaje się jej zachować własną tożsamość. Pomimo surowych, wysokogórskich warunków, z którymi musimy się mierzyć, nasze osady są piękne i kolorowe. Na domach powiewają wielobarwne flagi i wiszą kolorowe ubrania, a wraz rozbudową same budynki stają się coraz bardziej okazałe, a do tego pięknie łączą się z sąsiadami. Mieszkańcy mają określone potrzeby, a zaspokajanie ich wymaga mniej lub bardziej wysublimowanych szlaków logistycznych.

Cała gospodarka stoi na barkach ludzi i... jaków. To, jak zostały potraktowane te wytrzymałe zwierzęta, to chyba, zaraz po wyborze kultury, którą rzadko widuje się w grach, chyba najbardziej odświeżający element Laysara: The Summit Kingdom. Jakowe pastwiska odnajdziemy w tym samym menu, w którym znajdują się ludzkie budynki mieszkalne. Na późniejszym etapie gry otrzymujemy możliwość ściśnięcia jaków na mniejszej przestrzeni, ale przyznam, że korzystałam z niej dość niechętnie, no bo JAK to tak, ściskać jaki na jakimś wybiegu.

Mechaniki Laysary sprawiają, że dla mnie jest przedstawicielką łamigłówkowych symulatorów budowy miasta. Drogi zawsze są proste, budujemy na siatce, usługi publiczne mają określony zasięg. Mamy od razu dostęp do wszystkich kast w naszym mieście, ale rozbudowa budynków sprawia, że może w nich zamieszkać większa liczba osób, co jest ważne, ponieważ górskie zbocza nie zawsze obfitują w najlepszą ziemię pod nieruchomości. W rezultacie niejeden raz przemieszczałam całą moją produkcję mleka, masła i sera, by jak najlepiej wykorzystać dostępną mi przestrzeń. Nie szukajcie więc tutaj organicznych ścieżek, skomplikowanych symulacji społecznych, wyborów moralnych czy innych zwrotów fabuły. Laysara: The Summit Kingdom niezwykle solidnie robi rzeczy znane, dodaje kilka fajnych ulepszeń, przedstawia wszystko z troszkę innej perspektywy i na długie godziny przyciąga do ekranu. Polecam te długie godziny rozłożyć na wiele dni, bo ta gra najlepiej działa, gdy siadamy do niej na trochę, zostawiamy i wracamy z nowymi pomysłami na kompletną przebudowę łańcucha tekstylnego.

Fabuła jest lekka i zupełnie pretekstowa, ale nasi doradcy, reprezentujący różne kasty (w tym moje ukochane jaki) to dość zabawne archetypy. Jedyny wróg z jakim musimy walczyć to schodzące od czasu do czasu lawiny, a wszystko to przy przyjemnej ścieżce dźwiękowej.

No i tak, zdarzyło mi się kilka razy mieć dość, gdy mnisi, po zapewnieniu im bielonych murów klasztoru, stawiali mi ultimatum – albo herbata z masłem albo żadnego oświecenia nie będzie, ale tak naprawdę... czy nie mieli racji? Gongi, kadzidła, drzewo cedrowe, to wszystko pięknie, ale dopiero górski wiatr i parująca herbata przynoszą prawdziwe otwarcie jaźni. Laysara: The Summit Kingdom to mocne 8/10, a za jaki dodatkowo statuetka z kryształu górskiego.
 

Zobacz także

2026-03-14, godz. 08:01 God of War: Sons of Sparta [PlayStation 5] Gdybym bazował tylko na branżowych recenzjach i opiniach graczy, God of War Sons of Sparta prawdopodobnie bym pominął. A że kocham serię z Kratosem w roli… » więcej 2026-03-14, godz. 08:03 Planet of Lana 2: Children of the Leaf [PlayStation 5] Dla niektórych będzie to powrót na planetę Novo; dla mnie - to jednak pierwsza wycieczka. Wybrałam się więc na nią bez żadnych oczekiwań, za to z ciekawością… » więcej 2026-03-14, godz. 08:04 Don't Mess With Bober [PC] Tak wyszło, że mam już doświadczenie w recenzowaniu gier z gryzoniami w roli głównej. Temat uzbrojonej wiewiórki czasem wraca jako anegdotka w różnych… » więcej 2026-03-04, godz. 16:15 Reigns: The Witcher [PC] Wyobraźcie sobie przez chwilę świat Wiedźmina. Mroczny Kontynent, potwory czające się w lasach, polityczne intrygi i Geralt z Rivii, który próbuje zachować… » więcej 2026-03-07, godz. 08:01 Resident Evil Requiem [Xbox Series X] Jakich byście afirmujących przymiotników nie użyli - zapewne będą pasować. Resident Evil Requiem to klasyka podana w nowoczesnym wydaniu, która wyciska… » więcej 2026-03-07, godz. 08:02 Warplanes: WW2 Dogfight [PlayStation 5] Zręcznościowe gry lotnicze mają szczególny kawałek nieba w moim sercu. Bezapelacyjnie najlepszą produkcją o tej tematyce jest seria Ace Combat, ale i Polacy… » więcej 2026-03-07, godz. 08:03 Packing Life [PC] Nie znam osoby, która nie kupiła nic przez internet. Czy to jakaś drobnica z portalu, po którą trzeba pojechać trzy przecznice dalej, czy to elektronika… » więcej 2026-02-28, godz. 08:05 Insider Trading [PC] Najpierw spędziłem czas przed ekranem w HackHub, walcząc z systemem i hakując świat. Potem usiadłem za sterami maszyny z II wojny światowej w TR-49, więc… » więcej 2026-02-28, godz. 09:30 Rayman: 30th Anniversary Edition [PlayStation 5] Nostalgia to mocne uczucie, które wpływa na postrzeganie gier z naszej minionej młodości. Wiedzą o tym twórcy, którzy czasami częstują nas kawałkami… » więcej 2026-02-28, godz. 08:05 Styx: Blades of Greed [PlayStation 5] Bezczelny, arogancki, chamski i prostacki. Ale fajny z niego goblin. Długo musieliśmy czekać na powrót Styxa. Nasz mały, zielony złodziej - zabójca pokazuje… » więcej
12345