Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
The Shore
The Shore
Nie lubię się znęcać, dlatego nie zabiorę Wam dużo czasu. Kojarzycie na pewno taki motyw z reklam filmów, gier czy książek grozy, w którym jakiś lektor mówi, że ta produkcja wstrząśnie Waszą psychiką. Albo, że doprowadzi Was do rozpaczy. The Shore mną wstrząsnęła. I prawie doprowadziła do rozpaczy.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Game Press.
Recenzja The Shore

The Shore to survival horror, który rozgrywa się w uniwersum Howarda Philipsa Lovecrafta, pierwotnie gra wyszła na komputery osobiste, teraz mogą się nią cieszyć właściciele PlayStation 5, taka też wersja trafiła w moje ręce. Choć z tą radością to ostrożnie. Nie znajdziemy tu żadnego konkretnego opowiadania Samotnika z Providence, ale każdy kto chociaż liznął jego twórczości bez problemu rozpozna motywy z Widma nad Innsmouth czy Koloru z przestworzy. To te miłe akcenty. Na razie.

Wcielamy się w mężczyznę, który na bezludnej wyspie poszukuje zaginionej córeczki. Intryga gęsto przeszyta jest wszelkimi motywami, stworami, obrzędami głęboko zakorzenionymi w lovecraftowskiej prozie. Tu nie ma miejsce na aluzje - dosłownie - tajemnicze symbole, głosy w głowie, szturchnięcia nadchodzącego obłędu zdarzają się co trzy minuty. Martwy potężny rekin na brzegu, płaskorzeźby z mackami i - jeden z najfajniejszych motywów - pojawiające się na ułamek sekundy na brzegu ekranu postaci, które dają zaledwie cień obecności, aby po chwili zniknąć. Rzeczywiście, jakbyśmy widzieli kątem oka, że coś nas obserwuje. To było naprawdę super. I to wszystko są plusy. Na tym właściwie koniec zalet.

O ile gry osadzone w tym wszechświecie mają budować klimat grozy, szaleństwa i dezorientacji, o tyle udaje się to The Shore, ale w inny sposób, niż planowali twórcy. Wiem, to gra niezależna, ale są pewne granice niezależności. Przede wszystkim polskie tłumaczenie to jakiś bełkot, wpadki składniowe, literówki i ortografy takie, że rzeczywiście można podejrzewać tu spisek mrocznych sił, a niejeden polonista popadł w jakąś paranoję. Podejrzewałem, że może to jakaś stylizacja - wiecie, główny bohater sprawa wrażenie nieskomplikowanej postaci, ale babole wyskakują z każdego rodzaju tekstu. Jeszcze bym próbował to usprawiedliwić tym, że może doczekamy się poprawek, ale czytam komentarze pierwotnej wersji produkcji sprzed pięciu lat i już wtedy gracze zwracali na to uwagę. To już nie jest wypadek przy pracy, ale niedbalstwo.

Kolejna rzecz to tempo akcji. Domyślam się, że może chodziło o spowolnienie narracji, żeby człowiek... no nie wiem... lepiej popadł w obłęd? Ale nawet sprint tutaj to jak spacer w chodakach po plaży. O kulach. Jeszcze bym to zniósł, ale to jest survival horror, musimy czasem uciekać czyli biec, a wyglądało to z perspektywy gracza, jakbym podczas szaleńczego pościgu zbierał grzyby. Graficznie miałem nie wytykać wad, ale jednak. To, że coś nie powstało w wielkim studiu nie znaczy, że wszystkie tekstury muszą wyglądać jak źle wymieszany asfalt. Nie chodzi o sam fakt, ale o brak różnorodności, przez który gracz nie wie czy był już w danym punkcie czy nie, bo wiele elementów - na przykład taki skalny labirynt na początku rozgrywki - wygląda tak samo. Nie, nie jest ciekawe szukanie w nim przejścia, bo nie czerpię przyjemności z podróży z prędkością strumienia zimnego budyniu po okolicy przypominającej szary papier pakowy. To po prostu nuży i po dłuższym czasie - to nie metafora, a osobiste odczucia - powoduje nudności. Przy czym - właśnie z tych powodów - nie czułem tu żadnego napięcia ani strachu. No dobra - napięcie było, kiedy szukałem jakichś przedmiotów kluczowych, ale i ich wypatrywanie było porywające jak niepodlewana paprotka, bo czułem się jakbym grzebał w talerzu z żurkiem. Część z artefaktów po prostu zlewa się z tłem i nie jest to zamierzona zagadka na spostrzegawczość. A jeśli jest - to słaba.

Ok, mamy tu kilka elementów, które mogą się podobać, ale jedynie ze względu na skojarzenia z literackim pierwowzorem, a nie dbałością o wykonanie. Tak, wiem - produkcja niezależna - ale - po kilku latach od premiery i przy okazji konwersji można jednak część rzeczy poprawić. Choćby to tłumaczenie. 4 na 10. I tak naciągana. Za tego rekina.
 

Zobacz także

2026-09-19, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker [PC] Jak myślicie, jak długa jest droga od średniowiecznego rycerskiego zakonu do krwiożerczej bestii żywiącej się ludzką krwią i lubującej się w dręczeniu… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Onimusha: Way of the Sword [PlayStation 5] Nie sądziłem, że po ostatnim średnim remasterze dwójki z minionego roku będę miał wypieki przy kolejnej, już pełnoprawnej części serii Onimusha. Ale… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Star Wars Zero Company [PlayStation 5] Star Wars: Zero Company nie zawodzi.Ma swoje problemy, ale one schodzą na dalszy plan. Dawno nie cieszyły mnie tak kolejne misje, jakie oferuje ta taktyczna… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Orbitals [Switch 2] Gry oparte na kooperacji potrafią skraść moment w giereczkowej banieczce. Nie szukając daleko – It Takes Two czy Split Fiction od szwedzkiego studia Hazelight… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker - pierwsze wrażenia [PC] Wojny i plagi to moment, w którym w średniowieczu władzę nad światem przejmują wampiry. Przynajmniej według twórców The Blood of Dawnwalker. Patryk Srokowski… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 Defender of the Crown: The Legend Returns [PlayStation 5] Nostalgia to bardzo mocne uczucie, które wpływa na wyobrażenia graczy o grach dawno minionych. Ja tak miałem z Defender of the Crown, którego w młodości… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Yet Another Zombie Survivors [PlayStation 5] Oni znowu to zrobili. Polskie Awesome Games Studio wydało kolejną swoją grę i ponownie stała się hitem. Tym razem mowa o Yet Another Zombie Survivors, czyli… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Moonlighter 2: The Endless Vault [PlayStation 5] Pierwsza część okazała się sporym, pozytywnym zaskoczeniem, także w naszej redakcji. A dopiero co zadebiutowała jej kontynuacja - można już skreślić… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 1666: Amsterdam [wczesny dostęp PC] Myśleliście może kiedyś, aby rzucić to wszystko, co złe, i wyjechać do Holandii? Nie? A szkoda, bo to niezwykle interesujący kraj. Pełen tulipanów, wiatraków… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 Resonance: A Plague Tale Legacy [PlayStation 5] Miałem przyjemność grać we wszystkie trzy części serii A Plague Tale i uważam, że najnowsza jest najlepsza, Zdecydowanie inna, ale oferująca wciągającą… » więcej
12345