W demonstracji przeciwko brytyjskiej skrajnej prawicy, która w sobotę przeszła przez centrum Londynu, wzięło udział do 500 tys. osób - poinformowali organizatorzy, cytowani przez portal dziennika "The Guardian”. Zdaniem policji należy mówić o ok. 50 tys. demonstrantów.
„Nasze szacunki wskazują, że jest około pół miliona osób na tej demonstracji, która jest największym w historii tego typu zgromadzeniem przeciwko skrajnej prawicy. To daje dam pewność, że trzeba dalej działać - powiedział współorganizator wydarzenia, przewodniczący koalicji Sojusz Razem (ang. Together Alliance) Kevin Courtney do zgromadzonych demonstrantów w rządowej części Londynu, Whitehall.
"Guardian” zwraca uwagę na kreatywne kostiumy, które mieli na sobie uczestnicy demonstracji pod hasłem "Nie dla Nienawiści".
Grupa Extinction Rebellion zdecydowała się na performance, którego celem było zwrócenie uwagi na katastrofę klimatyczną. Kobiety ubrane w czerwone stroje, w odcieniu krwi, o twarzach bladych w kolorze kredy, maszerowały w przeciwnym kierunku demonstracji.
W proteście brali udział także brytyjscy politycy m.in. lider Zielonych Zack Polanski i były szef Partii Pracy, będącej obecnie u władzy, Jeremy Corbyn.
Jak zwróciła uwagę AFP, pół roku temu przez Londyn przeszła demonstracja, której organizatorem był lider skrajnej prawicy Tommy Robinson. W obliczu rosnącej popularność prawicowo-populistycznego ugrupowania Reform UK Nigela Farage'a, jej skala wywarła duże wrażenie na politykach i mediach, ponieważ Robinsonowi udało się zgromadzić w brytyjskiej stolicy ponad 150 tys. osób.
Brytyjczycy pójdą do urn 7 maja, na kiedy zaplanowano wybory lokalne. Będzie to kolejny sprawdzian, który pokaże w jakim stopniu Farage zdominował brytyjską pejzaż polityczny.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
"Guardian” zwraca uwagę na kreatywne kostiumy, które mieli na sobie uczestnicy demonstracji pod hasłem "Nie dla Nienawiści".
Grupa Extinction Rebellion zdecydowała się na performance, którego celem było zwrócenie uwagi na katastrofę klimatyczną. Kobiety ubrane w czerwone stroje, w odcieniu krwi, o twarzach bladych w kolorze kredy, maszerowały w przeciwnym kierunku demonstracji.
W proteście brali udział także brytyjscy politycy m.in. lider Zielonych Zack Polanski i były szef Partii Pracy, będącej obecnie u władzy, Jeremy Corbyn.
Jak zwróciła uwagę AFP, pół roku temu przez Londyn przeszła demonstracja, której organizatorem był lider skrajnej prawicy Tommy Robinson. W obliczu rosnącej popularność prawicowo-populistycznego ugrupowania Reform UK Nigela Farage'a, jej skala wywarła duże wrażenie na politykach i mediach, ponieważ Robinsonowi udało się zgromadzić w brytyjskiej stolicy ponad 150 tys. osób.
Brytyjczycy pójdą do urn 7 maja, na kiedy zaplanowano wybory lokalne. Będzie to kolejny sprawdzian, który pokaże w jakim stopniu Farage zdominował brytyjską pejzaż polityczny.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin