Jeśli po świętach została nam żywność, możemy albo ją zamrozić, albo oddać do jadłodzielni - radzi Główny Inspektorat Sanitarny. Takie miejsca istnieją w wielu miastach w Polsce.
Pamiętajmy jednak o tym, jaką konkretnie żywność oddajemy do takich miejsc - mówi rzecznik GIS Marek Waszczewski.
- Przekazując takie produkty pamiętajmy, że one muszą być pełnowartościowe, to nie mogą być produkty zepsute. Nie w każdej jadłodzielni znajdują się też lodówki, więc też weźmy to pod uwagę. Jeżeli takiej lodówki tam na miejscu nie ma, no to raczej umieszczamy tam wyłącznie produkty, które nie muszą być przechowywane w lodówce - tłumaczy Waszczewski.
Nie oddawajmy do jadłodzielni produktów, które są już zepsute lub zaczęły się psuć - apeluje rzecznik GIS.
- Miejmy na uwadze to, że osoby, które będą jadły te produkty, które my w jadłodzielni zostawimy, również mogą się nimi po prostu zatruć, więc zadbajmy o to, żeby te produkty były bezpieczne.
W Polsce działa co najmniej 200 jadłodzielni, a ich liczba rośnie. To też sposób na walkę z marnowaniem żywności - rocznie w naszym kraju wyrzuca się około 5 milionów ton jedzenia.
- Przekazując takie produkty pamiętajmy, że one muszą być pełnowartościowe, to nie mogą być produkty zepsute. Nie w każdej jadłodzielni znajdują się też lodówki, więc też weźmy to pod uwagę. Jeżeli takiej lodówki tam na miejscu nie ma, no to raczej umieszczamy tam wyłącznie produkty, które nie muszą być przechowywane w lodówce - tłumaczy Waszczewski.
Nie oddawajmy do jadłodzielni produktów, które są już zepsute lub zaczęły się psuć - apeluje rzecznik GIS.
- Miejmy na uwadze to, że osoby, które będą jadły te produkty, które my w jadłodzielni zostawimy, również mogą się nimi po prostu zatruć, więc zadbajmy o to, żeby te produkty były bezpieczne.
W Polsce działa co najmniej 200 jadłodzielni, a ich liczba rośnie. To też sposób na walkę z marnowaniem żywności - rocznie w naszym kraju wyrzuca się około 5 milionów ton jedzenia.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin