Szef MON wystosował do ukraińskich władz apel o odstąpienie od decyzji nazwania jednej z jednostek wojskowych im. Bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Jak podkreśla, państwowa gloryfikacja UPA jest dla Polaków nie do przyjęcia. Władysław Kosiniak-Kamysz adresował list m.in. do swojego ukraińskiego partnera - ministra obrony tego kraju. Na razie brak jest oficjalnych reakcji Kijowa.
Mimo, że apel Władysława Kosiniaka-Kamysza został opublikowany w środę, na razie ani ukraiński resort obrony, ani biuro prezydenta oficjalnie się do niego nie odniosły. List polskiego szefa MON opublikowały za to niektóre ukraińskie media.
W zeszłym tygodniu dużą część polskiej opinii publicznej i polityków oburzyło nadanie przez ukraińskiego prezydenta imienia bohaterów UPA jednej z jednostek specjalnych ukraińskiej armii. Ukraiński MZ oświadczył wówczas, że nie ma to na celu obrażenia przyjaznego narodu polskiego, a dla ukraińskich żołnierzy walka UPA symbolizuje wyłącznie opór wobec imperialnej polityki Moskwy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Mimo, że apel Władysława Kosiniaka-Kamysza został opublikowany w środę, na razie ani ukraiński resort obrony, ani biuro prezydenta oficjalnie się do niego nie odniosły. List polskiego szefa MON opublikowały za to niektóre ukraińskie media.
W zeszłym tygodniu dużą część polskiej opinii publicznej i polityków oburzyło nadanie przez ukraińskiego prezydenta imienia bohaterów UPA jednej z jednostek specjalnych ukraińskiej armii. Ukraiński MZ oświadczył wówczas, że nie ma to na celu obrażenia przyjaznego narodu polskiego, a dla ukraińskich żołnierzy walka UPA symbolizuje wyłącznie opór wobec imperialnej polityki Moskwy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin