Prezydent Karol Nawrocki powiedział w orędziu, że zdecydował się podpisać ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych, która ma sfinansować obniżkę cen paliw. Nawrocki dodał, że oczekuje natychmiastowych obniżek cen na stacjach paliw.
Jego zdaniem, rządzący zarabiają na marżach i podatkach od sprzedaży paliw i liczą na weto do ustawy dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, co ma pozwolić im na utrzymanie zysków.
- Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw - oświadczył prezydent.
Jak mówił, w „imieniu Polaków stawia również konkretne oczekiwania”.
- Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw - powiedział Karol Nawrocki.
Prezydent zapowiedział też, że skieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym. Prezydent przekonywał, że rząd zwleka z obniżkami, bo na wysokich cenach paliw zarabia budżet, dzięki wpływom z VAT i dywidendzie z Orlenu. - Na niższe ceny nie trzeba było czekać - powiedział Karol Nawrocki. - Te dodatkowe dochody budżetu to rzeczywisty powód zwlekania z wprowadzeniem pakietu obniżki cen, bo przecież rząd mógłby dzisiaj bez nowych przepisów ustawowych obniżyć ceny na stacjach tak, jak zrobił to w sierpniu i wcześniej wiosną.
Innego zdania jest rząd. Szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec przypomina, że pierwszą wersję ustawy prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego, a według ministra bez tego kierowcy już od miesiąca płaciliby co najmniej złotówkę mniej za litr paliwa. - Prezydent uległ presji - ocenił w TVP Info Jan Grabiec. - Ta sytuacja pokazuje, że po 45 wetach wetomat się zaciął, przynajmniej w przypadku ustawy wpływającej na ceny paliw. To jest bardzo dobra wiadomość, że kurs wybrany przez rząd i te napomnienia ze strony premiera przynoszą swój efekt.
Rząd obniży ceny paliw jak najszybciej, zgodnie z obietnicą premiera - tak szef MSZ Radosław Sikorski skomentował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o podpisaniu ustawy dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.
- Ceny paliw już w przyszłym tygodniu będą niższe - zapewnił Andrzej Domański. Minister finansów poinformował, że w przyszłym tygodniu rząd podpisze rozporządzenie o nowej odsłonie programu "Ceny Paliw Niżej".
Obniżki w ramach programu "Ceny Paliwa Niżej" mają sfinansować wpływy z nowego podatku, który obejmie nadzwyczajne zyski koncernów paliwowych osiągnięte od marca 2026 do końca marca 2027 roku.
Prezydent przekonywał, że rząd zwleka z obniżkami, bo na wysokich cenach paliw zarabia budżet, dzięki wpływom z VAT i dywidendzie z Orlenu. - Na niższe ceny nie trzeba było czekać - powiedział Karol Nawrocki.
Dodaj komentarz 2 komentarze
"nie kcem, ale muszem" :))
Wszyscy teraz będą patrzeć, czy i o ile spadną cyferki cen paliw. Jednak chłopcy od Karola bardziej zainteresowani są, czy cyferki poparcia dla Karola przestaną spadać
@ Jan Nowak-no właśnie cytat z pewnego ''mędrca'' uznanego za niepiśmiennego ,to gloryfikowanie twojego idola.
Zobaczymy na co te pieniądze pójdą. Pewnie na reperowanie budżetu,który ledwo zipie. Poczekamy-zobaczymy.

Radio Szczecin
