Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Minister Sprawiedliwości odtajnił zeznania Marcina W., współpracownika Marka Falenty, biznesmena, który był zamieszany w całą aferę. źródło: https://twitter.com/ZiobroPL
Minister Sprawiedliwości odtajnił zeznania Marcina W., współpracownika Marka Falenty, biznesmena, który był zamieszany w całą aferę. źródło: https://twitter.com/ZiobroPL
Potrzebna jest komisja śledcza, która wyjaśni wątek rosyjski w aferze taśmowej - tak twierdzi Koalicja Obywatelska.
Jak mówił poseł ugrupowania, Artur Łącki w audycji "Radio Szczecin na Wieczór", tylko w ramach komisji można zapewnić pełną transparentność i dokładnie przebadanie sprawy.

- Pan Ziobro ujawnił osiem - jak się zdaje - protokołów, czytając je widać, że to nie są wszystkie, nie ujawnił wszystkiego. Albo reglamentuje społeczeństwu wiedzę, albo nie chce ujawnić wszystkiego - powiedział poseł Łącki.

Prawo i Sprawiedliwość nie wyklucza powstania komisji, lecz - jak mówił poseł Marek Ast - wątek ten został przebadany już wcześniej przez odpowiednie służby i komisja śledcza może nie wnieść nic nowego do sprawy.

- Zawsze stanie na stanowisku, że w sytuacji, kiedy sprawą zajmują się powołane do tego organy to nie ma powodu powoływać komisji śledczych. Ten wątek był badany również przez prokuraturę Andrzeja Seremeta i nic z tym nie zrobiono - dodał poseł Ast.

Afera podsłuchowa z czerwca 2014 roku wróciła na pierwsze strony gazet po publikacji tygodnika Newsweek mówiącej o związkach Rosji z podsłuchami oraz po reakcji Zbigniewa Ziobry na tę publikację.

Minister Sprawiedliwości odtajnił zeznania Marcina W., współpracownika Marka Falenty, biznesmena, który był zamieszany w całą aferę. W odtajnionych dokumentach mowa jest między innymi o tym, że syn Donalda Tuska, Michał, miał przyjąć 600 tysięcy euro łapówki.

W zeznaniach padają jeszcze nazwiska Grzegorza Napieralskiego i Sławomira Nowaka.
- Pan Ziobro ujawnił osiem - jak się zdaje - protokołów, czytając je widać, że to nie są wszystkie, nie ujawnił wszystkiego. Albo reglamentuje społeczeństwu wiedzę, albo nie chce ujawnić wszystkiego - powiedział poseł Łącki.
- Zawsze stanie na stanowisku, że w sytuacji, kiedy sprawą zajmują się powołane do tego organy to nie ma powodu powoływać komisji śledczych. Ten wątek był badany również przez prokuraturę Andrzeja Seremeta i nic z tym nie zrobiono - dodał poseł Ast.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty