Goście „Kawiarenki politycznej” jednomyślni w sprawie braku zgody na wysokościowce na Kępie Parnickiej.
- Mieszkańcy w wielu rozmowach przyznawali, że to jest dobra decyzja – mówi w "Kawiarence politycznej" Andrzej Radziwinowicz z klubu radnych Koalicji Obywatelskiej. - Dawanie takiej elastyczności inwestorom "budujcie wyżej, wszerz, na skos, jak chcecie, ale zróbcie jakąś fajną bryłę, która będzie ikoną tego waterfrontu", nie, ja w to nie wierzę po prostu. I ja uważam, że my poprzez te plany przestrzenne mamy robić takie kagańce na inwestorów, dokładne, żeby nie robili nam pewnych niespodzianek.
- Cieszę się, że przyjęliśmy takie rozwiązanie, które nie popsuje Kępy Parnickiej – dodaje radny Prawa i Sprawiedliwości Marek Duklanowski. - Chodzi o to, żebyśmy w pierwszej linii mieli budynki w ludzkiej skali, bez nadwieszeń, tak jak jest obecnie, w taki sposób, żebyśmy byli w stanie przechodzić przy nich, w taki sposób, jak chodzimy dzisiaj po naszym Śródmieściu, a nie mając od razu wielką ścianę, o której tutaj mówiliśmy.
- To jest dobry krok w kierunku budowania tożsamości miasta, które nie musi być takie jak Warszawa – podkreśla Olga Śliwowska z ruchu społecznego „Wspólnie dla Szczecina". - Miasto powinno służyć mieszkańcom. Pójście w kierunku zrobienia Warszawy w Szczecinie, czy każdego innego miasta, które idzie w kierunku pięcia się w górę, było pomysłem złym. Z wielu względów, nie tylko urbanistycznych, ale również społecznych.
Zgodnie z rekomendacją radnych, na Kępie Parnickiej mogą stanąć budynki o wysokości do 55 metrów przy linii brzegowej oraz do 80 metrów w głębi wyspy. Radni opowiedzieli się też za stworzeniem przestrzeni parkowej.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Mieszkańcy w wielu rozmowach przyznawali, że to jest dobra decyzja – mówi w "Kawiarence politycznej" Andrzej Radziwinowicz z klubu radnych Koalicji Obywatelskiej.
- Cieszę się, że przyjęliśmy takie rozwiązanie, które nie popsuje Kępy Parnickiej – dodaje radny Prawa i Sprawiedliwości Marek Duklanowski.

Radio Szczecin
