Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Hej! Dzisiaj opowiem wam o grze, która trochę łamie znane nam schematy. Zazwyczaj, gdy rozpoczynamy naszą przygodę w jakiejkolwiek wirtualnej rozgrywce, gra niemal z urzędu stawia nas po stronie dobra. Z drugiej strony, dużo mniej produkcji daje nam dodatkowo możliwość wyboru po której ze stron chcemy stanąć. Za to ten tytuł wręcz namawia nas do bycia tym złym. Tyranny, bo o tej produkcji mowa, to najnowsze dziecko słynnego studia Obsidian, twórców Neverwinter Nights 2 czy też Fallout New Vegas. Tym razem chłopaki wzięli się za prawdziwego RPGa w dość klasycznym rzucie izometrycznym. Mówiąc prościej na całą rozgrywkę patrzymy tutaj z góry. Na pierwszy rzut oka Tyranny bardzo mocno przypomina inne popularne RPGi - Path of Exile - grę, która kilka lat temu zrobiła niemałą furorę na rynku. Tyranny ma też trochę z Pillars of Eternity i tyci z kultowego już Baldura. Niestety z czasem okazuje się, że jednak nie jest tak kolorowo, jakby mogło się na samym początku wydawać. Ale o tym za chwilę.

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Cenega.
GIERMASZ-Recenzja Tyranny

Rozgrywkę w Tyranny rozpoczynamy tradycyjnie od stworzenia własnej postaci. Oprócz jej wyglądu i cech charakterystycznych, jak głos, kolor i długość włosów czy też tatuaże, wybieramy też naszą historię i profesję. Tutaj czeka na nas aż osiem propozycji, takich jak mag wojenny, przestępca, żołnierz czy też łowca. Następnie musimy zdecydować, w jaki sposób chcemy walczyć, bronią białą, dystansową czy też magią. Na końcu rozdajemy początkowe atrybuty iii historia rusza z kopyta.

Okazuje się, że jesteśmy oficerem armii tajemniczego i dość mrocznego Kyrosa i to od nas zależy w jakim kierunku będzie podążał podbój wrogich terenów. Od naszych decyzji zależy także to, czy wcielimy się w rolę kata i oprawcy, na widok którego zarówno wrogowie jak i nasi pobratymcy drżą ze strachu, czy też staniemy się uosobieniem dobra w tym przepełnionym przemocą świecie. Żeby nie ujawniać zbyt wiele, powiem tylko, że każda nasza decyzja będzie miała odzwierciedlenie w przyszłości, a postaci, które będziemy spotykać po drodze będą w innym sposób reagować na nasze poczynania.

Pomówmy teraz trochę o samej mechanice gry. Jak już wcześniej wspomniałem Tyranny przypomina trochę Path of Exile, no może z domieszką kilku innych tego typu gier. Tak więc jak już się domyślacie, zarządzamy naszą postacią z góry, wybieramy zaklęcia, jakich będzie używała, wraz ze wzrostem naszego poziomu rozwijamy też nowe umiejętności i ulepszamy nasz ekwipunek. Z czasem dołączają do nas kolejni bohaterowie, którzy wzmacniają naszą drużynę. Musimy jednak pamiętać, by opracować dla nich taktykę, bo sterowanie trzema lub nawet czterema zawodnikami na raz jest praktycznie niemożliwe. W zarządzaniu ekipą pomaga nam aktywna pauza, dzięki której możemy w dowolnym momencie zatrzymać naszą rozgrywkę, przemyśleć następne ruchy czy zareagować na nagły atak wroga. Musimy decydować, kto w danym momencie zaatakuje jednego z przeciwników, kto będzie trzymał się na dystans i wreszcie która z postaci będzie dbać o nasze bezpieczeństwo.

I uwierzcie mi, to nie będą proste potyczki, dzięki którym w mig przeskoczycie od zadania do zadania. Co to, to nie. Tyranny to bardzo trudna gra, w której w każdej walce musimy dać z siebie wszystko. Jeśli Wasz refleks nie należy do tych z górnej półki już teraz ostrzegam, rozgrywka będzie dla was prawdziwą drogą przez mękę. Na szczęście gra umożliwia nam zapisanie stanu rozgrywki niemal w każdej chwili, więc po porażce jesteśmy dość szybko w stanie powrócić do walki.

Jak to bywa w tego typu tytułach po każdej z bitew zbieramy to co spadło z wrogów, część sprzedajemy, aby kupić za to lepszą zbroję, miecz czy różdżkę. Do tego dochodzą questy i zadania poboczne, ale moim skromnym zdaniem nie są one zbyt wciągające. Mamy tutaj standardowe polecenia typu porozmawiaj z panem X, zabij panią Y by zdobyć przedmiot Z. Tyranny wyróżnia się tutaj jednak baaaardzo rozbudowanym drzewkiem dialogowym, naprawdę czytania to tutaj jest całe multum. Ponadto twórcy zadbali o to, byśmy w każdej rozmowie mieli co najmniej kilka opcji do wyboru, więc niemal każdą konwersację możemy poprowadzić jak to tylko nam się podoba. Czasem miałem jednak wrażenie, że w niektórych dialogach nie ważne co byśmy wybrali - efekt takiej rozmowy będzie taki sam. Ale może to tylko takie subiektywne odczucie.

W sumie Tyranny oferuje nam do przejścia blisko 80 lokacji, niezliczoną liczbę questów, daje nam także sporo zabawy z samej walki. W dużej mierze z biegiem czasu cała historia zaczyna jednak trochę nudzić. Może to przez ten ogrom tekstu do przeczytania, może przez dość jednostajne tempo tej gry, a może w końcu przez dość powtarzalne zadania, jakie fabuła stawia przed nami do wykonania.

Przyznam szczerze, że po pierwszych godzinach gry oczekiwałem chyba od niej czegoś więcej, niż koniec końców finalnie dostałem. Ale żeby nie było, Tyranny to bardzo porządna gra, która na pewno zasługuje na miejsce w kanonie klasycznych "eRPGów". To dobra produkcja, no ale nic poza tym. I wiecie co? To chyba przez to, że od takich deweloperów jak studio Obsidian oczekuje się czegoś wybitnego, czegoś, co z miejsca rozniesie rynek, rozkocha w sobie graczy i pozostanie w ich pamięci na długie lata. Moim zdaniem Tyranny niestety do takich gier nie należy, a szkoda, naprawdę szkoda. Jednak suma summarum sądzę, że jest to tytuł, z którym warto się zmierzyć, bo może akurat Wam ten typ rozgrywki przypadnie do gustu. Cześć!
 

Zobacz także

2026-09-19, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker [PC] Jak myślicie, jak długa jest droga od średniowiecznego rycerskiego zakonu do krwiożerczej bestii żywiącej się ludzką krwią i lubującej się w dręczeniu… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Onimusha: Way of the Sword [PlayStation 5] Nie sądziłem, że po ostatnim średnim remasterze dwójki z minionego roku będę miał wypieki przy kolejnej, już pełnoprawnej części serii Onimusha. Ale… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Star Wars Zero Company [PlayStation 5] Star Wars: Zero Company nie zawodzi.Ma swoje problemy, ale one schodzą na dalszy plan. Dawno nie cieszyły mnie tak kolejne misje, jakie oferuje ta taktyczna… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Orbitals [Switch 2] Gry oparte na kooperacji potrafią skraść moment w giereczkowej banieczce. Nie szukając daleko – It Takes Two czy Split Fiction od szwedzkiego studia Hazelight… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker - pierwsze wrażenia [PC] Wojny i plagi to moment, w którym w średniowieczu władzę nad światem przejmują wampiry. Przynajmniej według twórców The Blood of Dawnwalker. Patryk Srokowski… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 Defender of the Crown: The Legend Returns [PlayStation 5] Nostalgia to bardzo mocne uczucie, które wpływa na wyobrażenia graczy o grach dawno minionych. Ja tak miałem z Defender of the Crown, którego w młodości… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Yet Another Zombie Survivors [PlayStation 5] Oni znowu to zrobili. Polskie Awesome Games Studio wydało kolejną swoją grę i ponownie stała się hitem. Tym razem mowa o Yet Another Zombie Survivors, czyli… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Moonlighter 2: The Endless Vault [PlayStation 5] Pierwsza część okazała się sporym, pozytywnym zaskoczeniem, także w naszej redakcji. A dopiero co zadebiutowała jej kontynuacja - można już skreślić… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 1666: Amsterdam [wczesny dostęp PC] Myśleliście może kiedyś, aby rzucić to wszystko, co złe, i wyjechać do Holandii? Nie? A szkoda, bo to niezwykle interesujący kraj. Pełen tulipanów, wiatraków… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 Resonance: A Plague Tale Legacy [PlayStation 5] Miałem przyjemność grać we wszystkie trzy części serii A Plague Tale i uważam, że najnowsza jest najlepsza, Zdecydowanie inna, ale oferująca wciągającą… » więcej
12345