Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Apex Legends
Apex Legends
Czy Apex Legends zdetronizuje Fornite'a? Na rynku widzimy coraz więcej tytułów z trybem Battle Royale. Pojawiają się wszędzie... większość szybko tonie jednak w odmętach internetu i ludzie o nich zapominają. Tego nie można powiedzieć o projekcie Respawn Entertainment, czyli Apex Legends. Produkcja pojawiła się na rynku znikąd. Nie było żadnej konkretnej kampanii reklamowej, która miałaby zapowiedzieć nadejście Apex Legends. To gra, która łączy ze sobą najlepsze elementy innych tytułów i gatunków. Można powiedzieć, że twórcy poczekali, przeanalizowali błędy innych i postarali się nie powtórzyć ich w swojej grze.

Grę pobraliśmy za darmo z cyfrowego sklepu producenta konsoli.
GIERMASZ-Recenzja Apex Legends

Apex Legends przedstawia nam igrzyska w których biorą udział tytułowe legendy. To wojownicy z różnych zakątków świata, którzy rywalizują o glorię i chwałę. Jak to bywa w battle royale, lądujemy na mapie bez ekwipunku, a następnie kolekcjonujemy broń i surowce, by być gotowym na rywalizację z innymi graczami. Słuchajcie... battle royale ma to do siebie, że po wylądowaniu trzeba się bardzo spieszyć. Wszystko przez to, że im szybciej zdobędziemy ekwipunek, tym prędzej będziemy gotowi na masową eliminację wrogów. Wygrywa ta ekipa, której uda się zostać przy życiu. Respawn miało jednak garść pomysłów na usprawnienie tej klasycznej formuły i, jak się okazało, są one trafione.

Na mapie walczy 60 graczy w trzyosobowych zespołach, które są dobierane automatycznie - oczywiście, o ile nie skompletujemy drużyny z naszych znajomych. Apex w porównaniu z na przykład Fornite'm ma ten walor, że swego rodzaju handicap mają zespoły grające drużynowo. Jeżeli spróbujecie przetrwać w pojedynkę, to może to okazać się nie lada wyzwaniem. Próbowałem obu wersji... na początku grałem sam, żeby sprawdzić między innymi system strzelania, ale o tym za chwilę. Najlepiej wychodziło mi jednak w drużynie. Raz udało nam się nawet wygrać! Dobór odpowiednich towarzyszy broni to po prostu podstawa i przy udanej współpracy jesteście w stanie zdziałać wiele.

I tutaj przechodzimy do systemu komunikacji między graczami, który jest w Apex Legends bardzo intuicyjny. Możemy wspierać naszych kompanów i oznaczać konkretne miejsca, a nawet przedmioty na mapie. Dzięki temu, mogłem dać znać swojemu zespołowi, gdzie czają się przeciwnicy lub który przyczółek najlepiej zdobyć w pierwszej kolejności. W tej grze nie ma żadnych problemów z porozumiewaniem się z nieznajomymi - system komunikacji sprawdza się idealnie.

Czego nie było w Fortnite, a jest w Apexie - po tym jak nasz zespół wyskoczy ze statku powietrznego, który transportuje nas na mapę, każda ekipa pozostaje za sobą kolorowy dym odróżniający zespoły. Możemy wtedy się dogadać, czy wylądujemy na spokojnie, na obrzeżach mapy i skompletujemy ekwipunek, czy od razu wskoczymy w wir walki. Z początku wydawało mi się, że ta pierwsza strategia jest zdecydowanie lepsza, jednak później się przekonałem, że żeby wygrać, lepiej jest szybko złapać za broń i eliminować graczy póki nie mają dobrego wyposażenia.

Poruszanie się postaci jest bardzo płynne - co ważne w tego typu tytułach, bo po prostu chcemy unikać kul przeciwników. Nasza postać potrafi wiele, bo możemy wykonywać wślizgi, wspinać się na ogrodzenia, szybko biegać czy przemieszczać po rozwieszonych linach.

Członkowie naszego zespołu odradzają się, jeżeli zginą po strzałach przeciwników. Przede wszystkim, jak to bywa w Battle Royale, przez jakiś czas mamy możliwość reanimacji kompana. Gdy wróg go dobije, albo ten się wykrwawi, w miejscu jego śmierci przez jakiś czas możemy zauważyć jego sztandar. Jeżeli członek naszej drużyny zbierze nasz sztandar i zaniesie do jednego z kilku na mapie przekaźników, to przy jego pomocy możemy się odrodzić. Tracimy jednak do tej pory zebrany ekwipunek.

W grze korzystamy z sześciu kategorii broni: karabinów szturmowych, lekkich karabinów maszynowych, karabinów snajperskich, zwykłych pistoletów oraz strzelb. Strzelanie jest bardzo zręcznościowe i wymaga precyzyjnego celowania, przede wszystkim w górne partie ciała oponentów. Twórcy Apex Legends postawili na jeszcze większą współpracę między członkami zespołu. W sumie osobiście nie wyobrażam sobie sukcesu, bez kooperacji z kolegami z drużyny. Co istotne, Apex Legends jest grą free-to-play i wypróbować ją może dosłownie każdy. Oczywiście, tutaj pole do popisu mają mikrotransakcje, jednak jak to się mówi... skilla nie kupisz.

Podsumowując, podczas swojej gry w Apex Legends miałem tylko pozytywne odczucia. Gra zaliczyła fenomenalny start i staje się bardzo popularna. Czy zostanie liderem rynku w swoim gatunku? Nie wiem, bo ma niezłego konkurenta w postaci Fornite'a. W obecnym stanie jest to bardzo grywalny tytuł, który może nie odbierze Fortnite'owi stałych graczy, ale przysporzy nowych, którzy nie mieli wcześniej do czynienia z formułą Battle Royale.
 

Zobacz także

2026-09-19, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker [PC] Jak myślicie, jak długa jest droga od średniowiecznego rycerskiego zakonu do krwiożerczej bestii żywiącej się ludzką krwią i lubującej się w dręczeniu… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Onimusha: Way of the Sword [PlayStation 5] Nie sądziłem, że po ostatnim średnim remasterze dwójki z minionego roku będę miał wypieki przy kolejnej, już pełnoprawnej części serii Onimusha. Ale… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Star Wars Zero Company [PlayStation 5] Star Wars: Zero Company nie zawodzi.Ma swoje problemy, ale one schodzą na dalszy plan. Dawno nie cieszyły mnie tak kolejne misje, jakie oferuje ta taktyczna… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Orbitals [Switch 2] Gry oparte na kooperacji potrafią skraść moment w giereczkowej banieczce. Nie szukając daleko – It Takes Two czy Split Fiction od szwedzkiego studia Hazelight… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker - pierwsze wrażenia [PC] Wojny i plagi to moment, w którym w średniowieczu władzę nad światem przejmują wampiry. Przynajmniej według twórców The Blood of Dawnwalker. Patryk Srokowski… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 Defender of the Crown: The Legend Returns [PlayStation 5] Nostalgia to bardzo mocne uczucie, które wpływa na wyobrażenia graczy o grach dawno minionych. Ja tak miałem z Defender of the Crown, którego w młodości… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Yet Another Zombie Survivors [PlayStation 5] Oni znowu to zrobili. Polskie Awesome Games Studio wydało kolejną swoją grę i ponownie stała się hitem. Tym razem mowa o Yet Another Zombie Survivors, czyli… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Moonlighter 2: The Endless Vault [PlayStation 5] Pierwsza część okazała się sporym, pozytywnym zaskoczeniem, także w naszej redakcji. A dopiero co zadebiutowała jej kontynuacja - można już skreślić… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 1666: Amsterdam [wczesny dostęp PC] Myśleliście może kiedyś, aby rzucić to wszystko, co złe, i wyjechać do Holandii? Nie? A szkoda, bo to niezwykle interesujący kraj. Pełen tulipanów, wiatraków… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 Resonance: A Plague Tale Legacy [PlayStation 5] Miałem przyjemność grać we wszystkie trzy części serii A Plague Tale i uważam, że najnowsza jest najlepsza, Zdecydowanie inna, ale oferująca wciągającą… » więcej
12345