Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Mortal Kombat XI
Mortal Kombat XI
Z seriami - legendami jest zawsze problem podczas recenzji. Mają one swoich wyznawców, najwierniejszych fanów, którzy potrafią wyłapać najdrobniejszy błąd i obrócić go przeciw autorowi.Nie mówiąc już o tym, że strasznie trudno nie popaść tu w banał. Z Mortal Kombat 11 jest trochę inaczej - ta gra właściwie na talerzu od razu podsuwa graczowi swoje najlepsze i najgorsze strony. Tych pierwszych jest zdecydowanie więcej i czynią grę jedną z najlepszych w swojej kategorii, choć te drugie mogą być faktycznie uciążliwe. Zacznijmy od podstaw. Mortal to bijatyka, jedna z najwcześniejszych, jedna z nielicznych, która może pochwalić się metryką starszą, niż część graczy, którzy oddają się przyjemności rozłupywania czaszek, łamania żeber, wybijania zębów, rozrywania tkanek miękkich czy miażdżenia tkanek twardych. Tu zawsze było dużo krwi i przemocy. To był jeden z symboli tej serii...

Grę do recenzji dostaliśmy od polskiego wydawcy firmy Cenega.
GIERMASZ-Recenzja Mortal Kombat 11

... i wciąż jest. Wszystko, co można zniszczyć lub naruszyć w organizmie człowieka tu właściwie jest niszczone, lub naruszane. Nieco szybciej jednak, bo cios specjalny, który niejednokrotnie decydował o wygranej, który można wykonać dopiero w konkretnym momencie, a który składał się z sekwencji uderzeń okraszonych prześwietleniem ciała przeciwnika, co dawało pogląd na to, jak akurat go krzywdzimy i pozwalało przypuszczać, ilu operacji i lat terapii będzie potrzebował po starciu, tudzież jak wysoką rentę dostanie, teraz już prześwietlony nie jest, trwa chyba nieco krócej, choć nadal jest bardzo potężny, krwawy i brutalny. I nadal daje niekiedy zwycięstwo.

O zwycięstwo raz łatwiej, raz trudniej - mam na myśli przede wszystkim wątek fabularny - o którym jeszcze za chwilę - jak i starcia z żywym przeciwnikiem, bo twórcy do perfekcji opanowali wcielanie w życie maksymę ,,easy to play, hard to master", choć zamiast play można nawet wstawić ,,win", bo o pierwszą wygraną trudno nie jest, nawet, jeśli bijatyki, to nie gatunek naszego pierwszego wyboru. Natomiast wygrana z klasą - przy użyciu ciosów specjalnych i wydłużonych ich wersji, to już coś dla doświadczonych "szczękołamów" i "wątrobobijów". Ale satysfakcji przy tym, ile przy pierwszym dobrze zrobionym fatality. Zresztą przy fatality też jest mnóstwo satysfakcji. Ile? No już brak mi porównań. Zróbcie fatality, to zobaczycie. Albo FATALITY, jak mówiło się w podstawówce, podczas panowania jedynki i dwójki.

A kto ma najfajniejsze zakończenia? Tu zaczynają się schody, bo choć postaci jest dużo, to wybór może być problemem, niekoniecznie właśnie z powodu nadmiaru. Brakuje mi tu kogoś, z kim można by się jakoś tak bezproblemowo utożsamić. Jest kilka nowych twarzy, ale jakoś bez szału, są weterani, ale w ,,negatywnych" wersjach - nie zdradzam skąd, bo tu bym zaspoilerował fabułę, sytuację mogą ratować skórki na poszczególne postaci, ale o ile autorzy potrafili znaleźć złoty środek w samych walkach, o tyle w kupowaniu poszczególnych przedmiotów czy umiejętności postaci albo właśnie samych skórek, to już przesadzili...

... WSZYSTKO jest horrendalnie drogie, jeśli chodzi o próby zdobycia waluty jedynie samą grą, co jednoznacznie sugeruje, że twórcy liczą, iż sypniemy prawdziwą mamoną. Tak samo jak w poszczególnych trybach gry - tam niekiedy robi się tak absurdalnie trudno, że aż portfel sam wyskakuje z kieszeni i próbuje wpisać w tytule przelewu - "za przeskoczenie jednej walki". Niekiedy zgonu nie funduje nam oponent, ale jakiś stały element planszy jak wybuch czy biegnący dinozaur.

Za to na zgony aż przyjemnie się patrzy. Na areny zresztą też. W ogóle na wszystko, bo całość jest pięknie dopieszczona pod względem graficznym. Mrocznie, ale bez przesady, postaci dokładnie, niektóre tak dziwne, że balansujące na granicy śmieszności, choć zgrabnie tej granicy nie naruszające, a ich wygląd sugeruje, że twórcy ewidentnie posiłkowali się starszymi kulturami. Co ciekawe bardzo pozytywnie wypada też fabuła. Muszę powiedzieć, że choć zawiła, czasem nieco niezrozumiała, to jednak interesująca i wciągająca. Aż z przyjemnością oglądałem kolejne filmiki, ale przyznaję, że niektóre, jak na ładnie zakamuflowany wstęp do następnego krwawego "oklepu" były zbyt długie.

Wiem, że niektórzy nad chciwością autorów rozdzierają szaty i lamentują, że ci chcą wyssać z nas swoimi kłami kapitalizmu ostatni grosz. Tak, z całą pewnością tak jest, że niespecjalni by ich obeszło, gdyby jakaś polska rodzina zaczęła przymierać głodem, bo jeden z członków rodziny zapragnął mieć Barakę wyglądającego jak ork. Ale tak teraz ten biznes wygląda. Niestety.

Ja osobiście mam nadzieję, że ten negatywny "piar", który wybuchł w sieci podziała na nich jak zimny prysznic i trochę złagodzą swoje zapędy [złagodzili - przyp. red.]. Zobaczymy co będzie przy dodatkach albo kolejnych postaciach do ściągnięcia. Prywatnie, to mnie naprawdę rozczarowali, tym bardziej, że z ich produktami to bawię się już niemal 30 lat, prawie od samego początku i gdyby tylko wiedzieli, jak mi przykro, na pewno by to odkręcili. Służbowo - mimo wewnętrznego sprzeciwu i tak muszę wystawić najnowszemu "Mortalowi" wysoką notę, bo to bardzo dobra gra jest. Najwyższa liga. Jedna z najwyższych półek w najwyższej lidze. I zachęcam Was do grania.

PS. Można grać ze wstrętem - w geście sprzeciwu wobec korporacyjnej pazerności autorów...
 

Zobacz także

2026-10-10, godz. 08:05 Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster [PC] Znacie to uczucie, kiedy wspomnieniami wracacie do tych pięknych czasów, w których to byliście już młodymi dorosłymi, podejmującymi swoją pierwszą pracę… » więcej 2026-10-10, godz. 08:01 EA Sports FC 27 [PlayStation 5] Jak co roku, ta sama śpiewka – a bo tylko zmienili numer, a bo mikropłatności, a bo jest tylko gorzej… Argumenty na to, żeby nie kupować EA Sports FC… » więcej 2026-10-10, godz. 08:01 Control Resonant [PlayStation 5] Pierwszy Control był moją grą 2019 roku. Absolutne arcydzieło, dziejące się w Federalnym Biurze Kontroli, które okazało się miejscem inwazji mocy nie… » więcej 2026-10-10, godz. 08:01 Silent Hill: Townfall [PlayStation 5] Zdaję sobie sprawę, że gracze i recenzenci są podzieleni w kwestii oceny Silent Hill: Townfall, ale mi przypadł do gustu, choć najwierniejsi fani serii powinni… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 EA Sports FC 27 - Pierwsze wrażenia [PlayStation 5] Grupa, która łączy ze sobą pasję do piłki nożnej i grania co roku czeka na wrześniową premierę EA Sports FC. Tegoroczna edycja przynosi naręcze nowości… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Star Wars: Galactic Racer [PlayStation 5] Na początek dobra rada: zanim włączycie Star Wars: Galactic Racer, upewnijcie się, że w pobliżu nie ma żadnych, młodszych nieco nastolatków, zafascynowanych… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Woodo [Switch 2] Wyobraźcie sobie wakacje u babci na wsi. Najlepsze wspomnienia z dzieciństwa, prawda? I te wspomnienia mają smak malin prosto z krzaka, zapach świeżej trawy… » więcej 2026-10-03, godz. 08:01 Nighthawks [PC] Nie ma to jak na początku rozgrywki dokonać żywota. Od razu się człowiekowi robi trochę lżej. Jednak zamiast zasłużonego wiecznego odpoczynku dostajemy… » więcej 2026-09-26, godz. 08:01 The Guild: Europa 1410 [wczesny dostęp PC] Wyobraźcie sobie, że budzicie się w średniowiecznej Europie. Mieszkacie tak sobie w swojej drewnianej chacie, w której to zażywacie porannej kąpieli. Wspomnieniami… » więcej 2026-09-26, godz. 08:01 Deconstruction Simulator [PlayStation 5] Patrząc na moje Giermaszowe portfolio mogę już chyba powiedzieć, że z wirtualnymi narzędziami problemu nie mam. Budowałem, remontowałem – raz lepiej… » więcej
12345