Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
Boti Byteland Overclocked
Boti Byteland Overclocked
No i kto by się spodziewał, że wnętrze komputera może być takie wesołe? I że mały bot może poprawić nastrój w taki poniedziałek roku, jakim przecież - wszyscy to wiemy - jest styczeń? A tu proszę. Platformówka Boti Byteland Overclocked to dla mnie właśnie taka pocieszajka na chandrę. Jest kolorowo, wesoło, można porozwalać wszystko, co się napotka na drodze i posadzić sobie na głowie kota. Serio.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od agencji Wire Tap Media.
Recenzja Boti: Byteland Overclocked

No to zacznijmy jak bozia przykazała od fabuły. Nie zajmie nam to dużo czasu, bo nie o wielką narrację tutaj chodzi. Ale od razu zastrzegam - Boti nie jest gierką głupawą. O tym za chwilę. Mamy głównego bohatera - właśnie małego bota, który ma za zadanie usprawnić zamulającego peceta. I w tym zadaniu i w podróży po wnętrzu komputera towarzyszą mu dwa infoboty o znaczących imionach Zero i Jeden. Jako że Boti wydaje z siebie co najwyżej robotyczne pomruki, to one wzięły całe gadanie na siebie. Mnie to akurat nie przeszkadzało, ale - można wyłączyć.

Boti w swojej podróży niszczy pliki Zip, rozwala roślinopodobne twory, otwiera skrzynie ze skarbami i zyskuje nowe umiejętności. Ma do dyspozycji na przykład podwójny skok, uderzenie, przyspieszenie, wydłużenie lotu i skaner niebezpieczeństw i możliwości interakcji. Tutaj uwaga - wydaje mi się, że tak mi było spieszno do grania, że nie przeszłam całego samouczka na początku gry. Odbiło się to lekką czkawką, bo po opisy niektórych sekwencji musiałam sięgać do menu. Ale ogólnie sterowanie jest przyjemne, a postać responsywna. Nawet jeśli ktoś nie jest arcymistrzem kontrolera.

W grze wykonujemy kolejne misje, które można powtarzać, żeby ukończyć je na sto procent. Zaczyna się je z huba - miasteczka, w którym znajduje się mieszkanie Botiego. Nie żaden apartament, ale też nie patodeweloperka. Można sobie zmienić ubranie albo - położyć na głowie kota. No prawie jak w domu. I takimi właśnie szczegółami Boti mnie kupił. Oprócz rzeczonego kota są jeszcze poboczne drobiazgi. Nasz bohater może być na przykład złośliwy i pacnąć którąś z napotkanych postaci. Albo zniszczyć im babkę z piasku. Co kto lubi, nie namawiam.


Ogólnie nasz bohater jest sympatyczny, a gra przyjemna. Nie jest tak, że wciąga bez reszty, bo nie zawsze ma się już teraz natychmiast ochotę zobaczyć, co jest za rogiem i ja akurat nie miałam problemu z tym, żeby Botiego spauzować albo wyłączyć. Chciałam jeszcze powiedzieć, że to produkcja raczej dla młodszych graczy, ale niieeeee. Przy tym co za oknem - wejście do kolorowego peceta będzie fajne na poprawę nastroju w każdym wieku. Chciałam dać mocne sześć, ale będzie siedem na dziesięć. Za tego kota na głowie.
 

Zobacz także

2026-09-19, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker [PC] Jak myślicie, jak długa jest droga od średniowiecznego rycerskiego zakonu do krwiożerczej bestii żywiącej się ludzką krwią i lubującej się w dręczeniu… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Onimusha: Way of the Sword [PlayStation 5] Nie sądziłem, że po ostatnim średnim remasterze dwójki z minionego roku będę miał wypieki przy kolejnej, już pełnoprawnej części serii Onimusha. Ale… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Star Wars Zero Company [PlayStation 5] Star Wars: Zero Company nie zawodzi.Ma swoje problemy, ale one schodzą na dalszy plan. Dawno nie cieszyły mnie tak kolejne misje, jakie oferuje ta taktyczna… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Orbitals [Switch 2] Gry oparte na kooperacji potrafią skraść moment w giereczkowej banieczce. Nie szukając daleko – It Takes Two czy Split Fiction od szwedzkiego studia Hazelight… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker - pierwsze wrażenia [PC] Wojny i plagi to moment, w którym w średniowieczu władzę nad światem przejmują wampiry. Przynajmniej według twórców The Blood of Dawnwalker. Patryk Srokowski… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 Defender of the Crown: The Legend Returns [PlayStation 5] Nostalgia to bardzo mocne uczucie, które wpływa na wyobrażenia graczy o grach dawno minionych. Ja tak miałem z Defender of the Crown, którego w młodości… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Yet Another Zombie Survivors [PlayStation 5] Oni znowu to zrobili. Polskie Awesome Games Studio wydało kolejną swoją grę i ponownie stała się hitem. Tym razem mowa o Yet Another Zombie Survivors, czyli… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Moonlighter 2: The Endless Vault [PlayStation 5] Pierwsza część okazała się sporym, pozytywnym zaskoczeniem, także w naszej redakcji. A dopiero co zadebiutowała jej kontynuacja - można już skreślić… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 1666: Amsterdam [wczesny dostęp PC] Myśleliście może kiedyś, aby rzucić to wszystko, co złe, i wyjechać do Holandii? Nie? A szkoda, bo to niezwykle interesujący kraj. Pełen tulipanów, wiatraków… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 Resonance: A Plague Tale Legacy [PlayStation 5] Miałem przyjemność grać we wszystkie trzy części serii A Plague Tale i uważam, że najnowsza jest najlepsza, Zdecydowanie inna, ale oferująca wciągającą… » więcej
12345