Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz » RECENZJE
The House of Hikmah
The House of Hikmah
Witam was w domu mądrości. Twórcy postawili na amalgamat angielskiego i arabskiego i wyszło nam The House of Hikmah, gdzie hikmah to po arabsku właśnie mądrość. Arabski to niezwykle poetycki język, więc nasza „mądrość” nie do końca oddaje co kryje się pod tym słowem. Wiedza, teologia, poznanie, rozum i wiele, wiele więcej. To są właśnie kluczowe tematy, które będziemy eksplorować podczas rozgrywki. I jeśli wejdziecie w tę grę z typowo współczesnym, europejskim podejściem to może drgnąć wam brewka. Matematyka, inżynieria, księgi – jasne, to wiedza, ale spojrzenie w siebie, refleksja nad światem, filozofia dla naszego szkiełka i oka jest nie do końca „wiedzą”.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Game Press.
Recenzja The House of Hikmah

Jednak szkiełko złotego wieku Islamu miało dodatkowy filtr na te ludzką i kosmologiczną stronę wiedzy i mądrości, a oko ówczesnych mędrców i mędrczyń pełne było wrażliwości. Gra zbiera zresztą całą plejadę postaci, które noszą imiona prawdziwych osób działających mniej więcej od 8 do 13 wieku i umieszcza je wszystkie w Domu Mądrości, który będziemy eksplorować jako 14 letnia Maya. Nam pewnie najszybciej przyjdzie rozpoznać Ibn Sinę, który na zachodzie znany jest jako Awicenna. Perski uczony, którego znamy głównie z traktatów medycznych i filozoficznych imponuje w grze swoją posturą i głębokim głosem. Fabuła zresztą zarówno jemu jak i wszystkim innym postaciom oddaje we władanie domenę, którą zajmowali się w prawdziwym życiu, a do tego rozpoznaje, że spotkanie tych postaci jest mistyczne, a Dom Mądrości jest umieszczony jakby poza czasem.

Jako Maya będziemy szukać odpowiedzi na osobiste pytania, mierzyć się z żałobą i rozwiązywać głębokie problemy Domu Mądrości. W jaki sposób? Władając materią przedmiotów. Mechanika stawia na zagadki logiczne z lekkimi elementami platformowymi, a my do dyspozycji mamy głównie zamianę niektórych przedmiotów w różne stany materii, dzięki którym posłużą nam do różnych celów. Wraz z eksploracją kolejnych domen będziemy zdobywać kolejne przekształcenia. Na przykład, pierwsza domena, do której trafimy należy do Mariam al Asturlabii. Prawdziwa Mariam zajmowała się produkcją astrolabiów w Aleppo w X wieku, więc ta z gry w swojej domenie ma gwiazdy, ogromne astrolabium, lunety i inne atrybuty astronomii. Ukończenie jednej domeny odblokuje nam kolejną, i tak aż do finału, w którym przydadzą się wszystkie nasze moce.

Ostrzegam, sterowanie nie jest na najwyższym poziomie. Potrafi być niedokładne, a większość upadków wynika z tego, że Maya wbrew naszej woli zrobi krok w jedną lub w drugą stronę. Nad zagadkami czasem trzeba pomyśleć, ale żadna nie sprawiła mi większej trudności (a grę ogrywałam w stanie chorobowym). Myślę, że mechanicznie to gra dla młodszego odbiorcy, ale tematycznie polecam ją wszystkim. Najlepiej byłoby pewnie grać w nią w parze dzieciak dorosły, gdzie dorosły wkracza tylko w trudniejszych momentach albo służy radą, ale doświadcza fabuły i tematyki wspólnie z młodszym towarzyszem. Ibn Sina tak tłumaczy proces przechodzenia żałoby i godzenia się z trudami losu, że nawet starzy wyjadacze tematu znajdą tam zaskakująco świeże metafory na znane już zjawiska.

Do tego projekty postaci i lokacji są naprawdę zachwycające. Pewnie, tak jak ja, będziecie musieli przyzwyczaić się do faerii barw, do wysokiego nasycenia kolorów, do, nomen omen, przekazu wprost dającego otuchę, do pewnego poziomu nieporadności gry, który jednak w jakiś wspaniały sposób przypomniał mi produkcję z mojego późnego dzieciństwa. Jednak warto, bo spotkacie niezwykłe postaci, które rzadko przebijają się do naszych europejskich mózgownic. I błagam, włączcie sobie arabskie głosy, bo to uczta dla ucha, która zupełnie zmienia odbiór całości. Jeśli byłabym mechanicznie bardzo surowa to pewnie byłoby tak 6,5 na 10, ale nie jestem, bo uważam, że warto na to przymknąć oko i doświadczyć czegoś co dobija do 8. Czekam na więcej złotego wieku Islamu.
 

Zobacz także

2026-09-19, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker [PC] Jak myślicie, jak długa jest droga od średniowiecznego rycerskiego zakonu do krwiożerczej bestii żywiącej się ludzką krwią i lubującej się w dręczeniu… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Onimusha: Way of the Sword [PlayStation 5] Nie sądziłem, że po ostatnim średnim remasterze dwójki z minionego roku będę miał wypieki przy kolejnej, już pełnoprawnej części serii Onimusha. Ale… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Star Wars Zero Company [PlayStation 5] Star Wars: Zero Company nie zawodzi.Ma swoje problemy, ale one schodzą na dalszy plan. Dawno nie cieszyły mnie tak kolejne misje, jakie oferuje ta taktyczna… » więcej 2026-09-19, godz. 08:01 Orbitals [Switch 2] Gry oparte na kooperacji potrafią skraść moment w giereczkowej banieczce. Nie szukając daleko – It Takes Two czy Split Fiction od szwedzkiego studia Hazelight… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 The Blood of Dawnwalker - pierwsze wrażenia [PC] Wojny i plagi to moment, w którym w średniowieczu władzę nad światem przejmują wampiry. Przynajmniej według twórców The Blood of Dawnwalker. Patryk Srokowski… » więcej 2026-09-12, godz. 08:01 Defender of the Crown: The Legend Returns [PlayStation 5] Nostalgia to bardzo mocne uczucie, które wpływa na wyobrażenia graczy o grach dawno minionych. Ja tak miałem z Defender of the Crown, którego w młodości… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Yet Another Zombie Survivors [PlayStation 5] Oni znowu to zrobili. Polskie Awesome Games Studio wydało kolejną swoją grę i ponownie stała się hitem. Tym razem mowa o Yet Another Zombie Survivors, czyli… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 Moonlighter 2: The Endless Vault [PlayStation 5] Pierwsza część okazała się sporym, pozytywnym zaskoczeniem, także w naszej redakcji. A dopiero co zadebiutowała jej kontynuacja - można już skreślić… » więcej 2026-09-05, godz. 08:01 1666: Amsterdam [wczesny dostęp PC] Myśleliście może kiedyś, aby rzucić to wszystko, co złe, i wyjechać do Holandii? Nie? A szkoda, bo to niezwykle interesujący kraj. Pełen tulipanów, wiatraków… » więcej 2026-08-29, godz. 08:05 Resonance: A Plague Tale Legacy [PlayStation 5] Miałem przyjemność grać we wszystkie trzy części serii A Plague Tale i uważam, że najnowsza jest najlepsza, Zdecydowanie inna, ale oferująca wciągającą… » więcej
12345