Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące interwencji policjantów w mieszkaniu prezesa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza.
Policjanci weszli do mieszkania po tym, gdy do biura Rzecznika Praw Dziecka dotarła wiadomość, że przebywające w mieszkaniu dziecko chce popełnić samobójstwo. Później okazało się, że to fałszywy alarm.
Śledztwo prokuratury dotyczy nieuprawnionego wejścia funkcjonariuszy z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego do mieszkania Tomasza Sakiewicza. Kolejny wątek dotyczy bezprawnego zatrzymania i zakucia w kajdanki przebywającej w mieszkaniu asystentki Sakiewicza bez wcześniejszego poinformowania jej o zamiarze zastosowania środków przymusu bezpośredniego. Ostatnia kwestia badana przez prokuraturę to poświadczenie nieprawdy przez policjantów w protokole zatrzymania kobiety.
Prokuratura jeszcze nie postawiła w tej sprawie nikomu żadnych zarzutów ani nie przewiduje publikacji nagrań z kamer na wyposażeniu funkcjonariuszy. Za przekroczenie uprawnień i poświadczenie nieprawdy grozi do pięciu lat więzienia.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Śledztwo prokuratury dotyczy nieuprawnionego wejścia funkcjonariuszy z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego do mieszkania Tomasza Sakiewicza. Kolejny wątek dotyczy bezprawnego zatrzymania i zakucia w kajdanki przebywającej w mieszkaniu asystentki Sakiewicza bez wcześniejszego poinformowania jej o zamiarze zastosowania środków przymusu bezpośredniego. Ostatnia kwestia badana przez prokuraturę to poświadczenie nieprawdy przez policjantów w protokole zatrzymania kobiety.
Prokuratura jeszcze nie postawiła w tej sprawie nikomu żadnych zarzutów ani nie przewiduje publikacji nagrań z kamer na wyposażeniu funkcjonariuszy. Za przekroczenie uprawnień i poświadczenie nieprawdy grozi do pięciu lat więzienia.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin