Ma być mniej biurokracji i więcej kontroli - ministerstwo klimatu dopracowuje reformę inspekcji ochrony środowiska. Hanna Kończal, Główna Inspektorka Ochrony Środowiska, mówi, że projekt ustawy jest po konsultacjach społecznych, a resort analizuje jeszcze wprowadzenie innych zmian.
- Które nie dotyczą bezpośrednio ustawy o inspekcji, ale na przykład dotyczą ustawy o odpadach, pewne projekty zapisów się jeszcze pojawiają. Trudno mi powiedzieć, kiedy to zostanie zakończone. No ja bardzo bym chciała, żeby to zostało już zakończone - podkreśla Kończal.
Ministerstwo chce zmienić m.in. terminy wydawania pozwoleń na składowanie odpadów. Reforma umożliwi też inspektorom ochrony środowiska dostęp do danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Według dyrektora Departamentu Inspekcji GIOŚ Mateusza Wiśniewskiego to znacznie usprawni planowanie kontroli.
- Będziemy mieli dostęp do, chociażby ilości inwentarza, jaki dany gospodarz posiada. Dlatego będziemy mogli wybierać tych gospodarzy, którzy mają największy wpływ na środowisko, a nie tych, którzy mają pojedyncze sztuki bydła na przykład - dodaje Wiśniewski.
Projekt znosi też obowiązek wspólnych kontroli inspekcji ochrony środowiska i urzędu wydającego zezwolenie przy każdej zmianie decyzji dotyczącej odpadów. Inspektorzy będą mogli samodzielnie kontrolować firmy - bez uzgadniania terminów z innymi urzędnikami.
W środę mija 35 lat od powołania Inspekcji Ochrony Środowiska w Polsce. Inspektorzy monitorują między innymi jakość powietrza, wody i gleby oraz reagują na zgłoszenia o nielegalnych składowiskach odpadów. W ubiegłym roku przeprowadzili ponad 45 tysięcy kontroli.
Ministerstwo chce zmienić m.in. terminy wydawania pozwoleń na składowanie odpadów. Reforma umożliwi też inspektorom ochrony środowiska dostęp do danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Według dyrektora Departamentu Inspekcji GIOŚ Mateusza Wiśniewskiego to znacznie usprawni planowanie kontroli.
- Będziemy mieli dostęp do, chociażby ilości inwentarza, jaki dany gospodarz posiada. Dlatego będziemy mogli wybierać tych gospodarzy, którzy mają największy wpływ na środowisko, a nie tych, którzy mają pojedyncze sztuki bydła na przykład - dodaje Wiśniewski.
Projekt znosi też obowiązek wspólnych kontroli inspekcji ochrony środowiska i urzędu wydającego zezwolenie przy każdej zmianie decyzji dotyczącej odpadów. Inspektorzy będą mogli samodzielnie kontrolować firmy - bez uzgadniania terminów z innymi urzędnikami.
W środę mija 35 lat od powołania Inspekcji Ochrony Środowiska w Polsce. Inspektorzy monitorują między innymi jakość powietrza, wody i gleby oraz reagują na zgłoszenia o nielegalnych składowiskach odpadów. W ubiegłym roku przeprowadzili ponad 45 tysięcy kontroli.

Radio Szczecin