Kilkanaście awarii, uszkodzenia trakcji czy wadliwe spawy i pękające szyny - mija rok od uruchomienia Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju na trasie łączącej Prawobrzeże z Lewobrzeżem.
- Do najpoważniejszej awarii doszło w styczniu tego roku - mówi Hanna Pieczyńska z Tramwajów Szczecińskich oraz Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. - Ujawniono najwięcej pęknięć i przerwa w ruchu była najdłuższa. Trwała między 5 a 27 stycznia.
Z powodu uszkodzeń tramwaje jeździły trasą SST-u z ograniczeniem do 40, a na łuku nawet 10 km/h. Teraz kursują już normalnie. Jak sprawdziliśmy osiągają nawet prędkość ponad 70 km/h. Pieczyńska zapewnia, że obecnie nie ma większych problemów. Mieszkańcy są podobnego zdania.
- Można dostać się z centrum na Prawobrzeże, bez korków, klimatyzacja działa. Czasem są usterki, ale ja jeżdżę raz kiedyś - mówią szczecinianie.
Budowa Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju trwała dwa lata. Inwestycja kosztowała około 190 milionów złotych. Zgodnie z planem trasa SST-u ma być rozbudowana. W toku są konsultacje z mieszkańcami i opracowywanie koncepcji.
Z powodu uszkodzeń tramwaje jeździły trasą SST-u z ograniczeniem do 40, a na łuku nawet 10 km/h. Teraz kursują już normalnie. Jak sprawdziliśmy osiągają nawet prędkość ponad 70 km/h. Pieczyńska zapewnia, że obecnie nie ma większych problemów. Mieszkańcy są podobnego zdania.
- Można dostać się z centrum na Prawobrzeże, bez korków, klimatyzacja działa. Czasem są usterki, ale ja jeżdżę raz kiedyś - mówią szczecinianie.
Budowa Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju trwała dwa lata. Inwestycja kosztowała około 190 milionów złotych. Zgodnie z planem trasa SST-u ma być rozbudowana. W toku są konsultacje z mieszkańcami i opracowywanie koncepcji.