Jest jedną z najbardziej wyrazistych i wszechstronnych osobowości polskiej sceny muzycznej – artystą, który z absolutną swobodą zaciera granice między ortodoksyjną klasyką a nowoczesną, filmową wrażliwością.
Aleksander Dębicz niezmiennie elektryzuje melomanów, a unikalny język kompozytorski sprawia, że jest zapraszany do realizowania projektów o światowej randze. Zasłynął z przekuwania ważnych wydarzeń społeczno-historycznych w unikalne partytury. To właśnie on został wybrany, by stworzyć monumentalny, siedmioczęściowy utwór „Unity”, napisany na specjalne zamówienie Instytutu Adama Mickiewicza. Dzieło to miało swoją spektakularną, światową premierę w brukselskim Flagey i stanowiło oficjalne zwieńczenie polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Wcześniej artysta zachwycił m.in. kompozycją „The Union”, stworzoną na 15-lecie wejścia Polski do UE, oraz dziełem „1025”, skomponowanym z okazji tysiąclecia koronacji Bolesława Chrobrego.
Regularnie koncertuje z wybitnymi muzykami, m.in. ze światowej sławy kontratenorem Jakubem Józefem Orlińskim, z którym współtworzy oklaskiwany na całym świecie duet. Ich współpraca to nie tylko głośny, rewolucyjny projekt #LetsBaRock, ale również powołanie do życia niezwykłego Międzynarodowego Festiwalu Break in Classic w Otwocku Wielkim, którego obaj muzycy są dyrektorami artystycznymi. Głównym celem tego nowatorskiego wydarzenia jest całkowite odczarowanie i przełamanie sztywnych konwencji muzyki klasycznej, łączenie jej z nowoczesną estetyką, improwizacją, a nawet hip-hopem i metalem.
W piątek, 16 października 2026 roku, Dębicz po raz pierwszy zagrał w Sali Bogusława X Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Przedstawił licznie zgromadzonej publiczności premierowy materiał ze swojego najnowszego, ósmego już albumu solowego zatytułowanego 12 Dreams for Piano. Program występu opierał się na poetyce snu i nieliniowej logice marzeń sennych. Aleksander stylistycznie połączył tradycję klasyczną z nurtem cinematic classical – muzyką o filmowym, ilustracyjnym i przestrzennym charakterze. Istotną częścią popisu była improwizacja; pianista na bieżąco modyfikował i rozwijał kompozycje, nadając im unikalny kształt.
Nastrojowa, kameralna atmosfera sprzyjała pełnemu skupieniu słuchaczy, którzy nagrodzili ten wirtuozerski i pełen emocji występ bardzo gorącym aplauzem oraz owacjami na stojąco. Zachwycona publiczność nie pozwoliła artyście tak szybko zejść ze sceny – pianista dwukrotnie bisował. Wieczór zwieńczył Mazurkiem a-moll op. 17 nr 4 Fryderyka Chopina zaprezentowanym w jego własnym, zjawiskowym opracowaniu. Ta autorska, genialna interpretacja w nowatorskim, subtelnie synkopowanym i nasyconym jazzową swobodą stylu stanowiła perfekcyjne, pełne polotu podsumowanie tego nadzwyczajnego koncertu.


Radio Szczecin