Nagrodą główną było pasowanie na rycerza Zachodniopomorskiego oraz 15 tysięcy złotych.
Nagrodą główną było pasowanie na rycerza Zachodniopomorskiego oraz 15 tysięcy złotych.
Baltic Neopolis Orchestra, znana ze swojej bezkompromisowej energii, śmiałego łączenia klasyki ze współczesnością oraz statusu jednego z najciekawszych zespołów kameralnych w Polsce, zainaugurowała nowy sezon artystyczny w wielkim stylu. Ta ceniona i wielokrotnie nagradzana grupa, założona w 2008 roku z inicjatywy altowiolistki Emilii Goch Salvador, po raz kolejny udowodniła, że potrafi przyciągnąć tłumy i stworzyć wydarzenie na światowym poziomie. Przedsmakiem wieczornego koncertu była otwarta próba w siedzibie zespołu, mieszczącej się w Bałtyckim Porcie Kultury na szczecińskiej Łasztowni. Była to wyjątkowa okazja dla publiczności, by z bliska przyjrzeć się pracy muzyków.
Na uroczystej inauguracji wystąpili znakomici, uznani na międzynarodowych scenach artyści: Agata Szymczewska – zwyciężczyni Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego, Volodia Mykytka – ceniony altowiolista i współzałożyciel słynnego Szymanowski Quartet, oraz Barbara Drazkov – pianistka specjalizująca się w muzyce współczesnej. Towarzyszyły im także utalentowane skrzypaczki młodego pokolenia, rezydentki Baltic Neopolis Academy: Aniela Lembryk, Monika Szemelak i Maria Kapsiak. Orkiestra i soliści zagrali pod batutą Emanuela Salvadora – koncertmistrza BNO.
Kulminacją spotkania, nagrodzonego przez wypełnioną po brzegi publiczność długimi owacjami na stojąco, było światowe prawykonanie utworu „Ceynowa” autorstwa Szymona Brzóski. Ta sześcioczęściowa, niezwykle poruszająca kompozycja na fortepian i orkiestrę smyczkową została zainspirowana tragiczną historią Krystyny Ceynowej – mieszkanki Chałup, która w XIX wieku stała się jedną z ostatnich kobiet w Polsce oskarżonych o czary i zamordowanych w wyniku samosądu.
Wspaniały wieczór dopełniło wykonanie porywającego, inspirowanego polskimi tańcami narodowymi Concerto in Dance Mikołaja Majkusiaka, a także dzieł mistrzów baroku: Concerto grosso Arcangela Corellego oraz efektownego Koncertu na czworo skrzypiec Antonia Vivaldiego.
Artyści
• Agata Szymczewska – skrzypce
• Volodia Mykytka – altówka
• Barbara Drazkov – fortepian
• Młode skrzypaczki związane z Baltic Neopolis Academy: Aniela Lembryk, Monika Szemelak i Maria Kapsiak
• Baltic Neopolis Orchestra pod batutą Emanuela Salvadora (koncertmistrz BNO)
Program
• Arcangelo Corelli – Concerto grosso op. 6 nr 9
• Szymon Brzóska – Ceynova (światowe prawykonanie)
• Mikołaj Majkusiak – Concerto in Dance
• Antonio Vivaldi – Koncert na czworo skrzypiec h-moll, RV 580
Chociaż tydzień 9. Festiwalu Muzyki Przywracanej jest już za nami to organizatorzy zapraszają jeszcze na dwa wydarzenia towarzyszące. Pierwsze z nich już dziś (13.09.2026) . Będzie to muzyka barokowa w Młynie w Maszewie, a 24 września 2026 Berliński Kwartet Dyplomatyczny w Willi Lentza w Szczecinie.
Wcześniej jednak razem z dyrektorem Festiwalu Jakubem Stefkiem podsumujmy to co za nami.
W Młynie Nad Wodą w Maszewie zabrzmi muzyka, jakiej byśmy się tam absolutnie nie spodziewali. Zespół Versailles
przeniesie nas do świata królewskich pałaców i niezwykłych dźwięków. Muzyka francuskiego baroku była jednym z najważniejszych elementów artystycznego wizerunku monarchii Ludwika XIV. Wersal, po przeniesieniu w 1682 roku siedziby monarchy, stał się miejscem, w którym muzyka wyznaczała ideał elegancji i wyrafinowania, a zarazem budowała obraz potęgi Francji. To właśnie tam ukształtował się styl francuski (goût français) – w rytmie odwołujący się do tańców dworskich, w estetyce – do charakterystycznej ornamentyki i wyjątkowej barwy instrumentów. Młyn nad wodą w Maszewie na jeden wieczór stanie się małym Wersalem – sceną muzycznej podróży do czasów Króla-Słońce.
A już 24 września 2026 Berliński Kwartet Dyplomatyczny w Willi Lentza w Szczecinie. Będzie to koncert podsumowujący wszystkie wątki Festiwalu – obecne na nim motywy ludowe i sakralne, wschodnie i zachodnie, dawniejsze i współczesne, klasyczne i spoza kanonu.
Wcześniej jednak razem z dyrektorem Festiwalu Jakubem Stefkiem podsumujmy to co za nami.
W Młynie Nad Wodą w Maszewie zabrzmi muzyka, jakiej byśmy się tam absolutnie nie spodziewali. Zespół Versailles
przeniesie nas do świata królewskich pałaców i niezwykłych dźwięków. Muzyka francuskiego baroku była jednym z najważniejszych elementów artystycznego wizerunku monarchii Ludwika XIV. Wersal, po przeniesieniu w 1682 roku siedziby monarchy, stał się miejscem, w którym muzyka wyznaczała ideał elegancji i wyrafinowania, a zarazem budowała obraz potęgi Francji. To właśnie tam ukształtował się styl francuski (goût français) – w rytmie odwołujący się do tańców dworskich, w estetyce – do charakterystycznej ornamentyki i wyjątkowej barwy instrumentów. Młyn nad wodą w Maszewie na jeden wieczór stanie się małym Wersalem – sceną muzycznej podróży do czasów Króla-Słońce.
A już 24 września 2026 Berliński Kwartet Dyplomatyczny w Willi Lentza w Szczecinie. Będzie to koncert podsumowujący wszystkie wątki Festiwalu – obecne na nim motywy ludowe i sakralne, wschodnie i zachodnie, dawniejsze i współczesne, klasyczne i spoza kanonu.
Z twórcami do lektury zachęca Małgorzata Frymus.
Spektaklem dla dorosłych "Historią pierwszej zmarszczki" Teatr lalek Pleciuga w Szczecinie rozpoczął nowy sezon. Z humorem i autoironią przedstawienie opowiada o starzeniu się, cielesności oraz społecznych oczekiwaniach wobec kobiet. Sztukę z aktorkami Pleciugi przygotowuje Agata Nierzwicka, a główną bohaterką jest Wanda, grana przez kilka osób, bo Wanda to każda z nas.
Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Ludwika Solskiego w Krakowie w 2004 roku, a już rok później została wyróżniona nagrodą za Najlepszy Debiut Aktorski przez Jury Festiwalu Polskiego Filmu Fabularnego w Gdyni za "Masz na imię Justine". Za ten sam obraz na Festiwalu Filmowym w Mons w Belgii, otrzymała nagrodę za Najlepszą Rolę Kobiecą. Ta kreacja zaważyła nie tylko na jej karierze, ale i życiu.
Aktorka Anna Cieślak walczy o prawa ciężko doświadczonych kobiet, działając w Fundacji La Strada. Zapewne właśnie dlatego tak koncertowo zagrała w kolejnej odsłonie serialu "Szadź" żonę seryjnego mordercy, w którego rolę wcielał się Maciej Sztur.
Pochodzi ze Szczecina i tęskni za jego przestrzenią.
Aktorka Anna Cieślak walczy o prawa ciężko doświadczonych kobiet, działając w Fundacji La Strada. Zapewne właśnie dlatego tak koncertowo zagrała w kolejnej odsłonie serialu "Szadź" żonę seryjnego mordercy, w którego rolę wcielał się Maciej Sztur.
Pochodzi ze Szczecina i tęskni za jego przestrzenią.


Radio Szczecin