Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
Ania Rusowicz odsłania gwiazdę swojej Mamy Ady Rusowicz w willi Sorrento w Szczecinie. Fot. [Julian Chmielewski]
Ania Rusowicz odsłania gwiazdę swojej Mamy Ady Rusowicz w willi Sorrento w Szczecinie. Fot. [Julian Chmielewski]
Urodziła się w rodzinie o tradycjach muzycznych. Jest córką Ady Rusowicz i Wojciecha Kordy (wł. Wojciecha Kędziory) – popularnych w latach 60. i 70. XX wieku artystów big-beatowych. Mowa o Ani Rusowicz. Gdy miała siedem lat, Jej matka Ada, zginęła w wypadku samochodowym. Wtedy Jej ojciec zamieszkał z 13-letnim synem Bartłomiejem, a Anię wychowywała siostra Ady, Krystyna z mężem Adolfem. W dorosłym życiu Ania przyjęła nazwisko matki, rezygnując z nazwiska Kędziora po ojcu. Jest absolwentką kierunku Psychologia Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

Od 2005 roku była wokalistką zespołu Dezire. Śpiewała też w założonej w 2009 roku przez siebie i męża, Huberta Gasiula grupie IKA. Dziesięć lat temu zdecydowała się na karierę solową. Wydała cztery albumy: „Mój Big-Bit”, „Genesis”, „Retronarodzenie” i „Przebudzenie”. Od roku 2017 śpiewa we własnym zespole pod nazwą niXes, z którym nagrała płytę, również zatytułowaną „niXes”. Dziś jest znaną wokalistką, wykonującą m.in. muzykę tworzoną w stylu lat świetności matki i ojca. Została uhonorowana wieloma prestiżowymi nagrodami, m.in. czterokrotnie Fryderykami.

Ania Rusowicz odsłaniała gwiazdę upamiętniającą Jej Mamę w kultowej willi „Sorrento” w Szczecinie. Po uroczystości, z Artystką rozmawiała Dorota Zamolska.
Filip Presseisen – organista. Fot. [Jan Olczak]
Filip Presseisen – organista. Fot. [Jan Olczak]
W kościele św. Ducha w Szczecinie-Zdrojach odbędzie się kolejne muzyczne spotkanie realizowane w ramach cyklu "Koncerty Grünebergowskie" współorganizowanych przez Miasto Szczecin. W niedzielę, 10 października 2021 roku o godz. 19.00 wystąpi zespół Srebrzyści akordeoniści, który wykona pieśni patriotyczne i wiele tematów filmowych, a także znanych polskich kompozycji.

Program wieczoru zatytułowano "Igraszki Lema na temat Chopina", który doskonale wpisuje się w obchody 100-rocznicy urodzin polskiego pisarza gatunku hardscience fiction, filozofa, futurologa oraz krytyka. Gościem specjalnym koncertu będzie Filip Presseisen, urodzony w Szczecinie organista, wykładowca Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, zaliczany obecnie do grona najwybitniejszych improwizatorów muzyki organowej młodego pokolenia w Europie, obdarzonych (co coraz rzadziej się dziś zdarza) wielkim talentem improwizatorskim. Artysta przedstawi własne wizje dotyczące rysunków Stanisława Lema, tworzonych przez Stanisława Lema w roku 1949 jako żartobliwy, ale i bezlitosny komentarz do konkursu na pomnik wielkiego polskiego kompozytora ogłoszony w Krakowie z okazji Roku Chopinowskiego.
Paweł Nowakowski i Zenon Fajfer, fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
Paweł Nowakowski i Zenon Fajfer, fot. Agata Rokicka [Radio Szczecin]
W 1999 roku Zenon Fajfer opublikował w "Dekadzie Literackiej" esej zatytułowany "Liberatura". Pisarz upomniał się o "cielesną" stronę literatury. Czym więc jest liberatura? Chodzi o taką sytuację, gdy tekst książki i jej materialna forma tworzą nierozerwalną całość, a wszelkie elementy, nie tylko werbalne, mogą być nośnikami znaczenia. Znaczący jest więc także wygląd książki - jej kształt, format, wielkość, krój i kolor pisma, materiał, z którego wykonane są strony. Wszystko to, co w klasycznym rozumieniu dzieła jest pozostawione wydawcy. To on, nie autor decyduje przecież o wyglądzie publikacji. Twórcy liberatury chcą uwolnić książkę z takiego sposobu myślenia. Współtwórcy i teoretycy liberatury - wspomniany wcześniej Zenon Fajfer oraz Katarzyna Bazarnik są redaktorami ostatniego numeru kwartalnika literacko-kulturalnego "eleWator", poświęconego eksperymentowi.
O "eleWatorze", eksperymencie i liberaturze z Zenonem Fajferem - poetą awangardowym oraz Pawłem Nowakowskim - wydawcą, sekretarzem wydawnictwa Forma, redaktorem działu prozy w "eleWatorze" rozmawiała Agata Rokicka.
fot. [Opera na Zamku w Szczecinie]
fot. [Opera na Zamku w Szczecinie]
Długimi brawami nagradzano w piątek w Operze na Zamku w Szczecinie artystów koncertu poświęconego przedwcześnie zmarłemu kompozytorowi Markowi Jasińskiemu. Wydarzenie zatytułowano "Marek Jasiński pro memoria", jednak poza dziełami kompozytora zabrzmiały również utwory jego uczniów: Jędrzeja Rocha Rocheckiego, Marcina Gumieli i Szymona Godziemba-Trytki. Orkiestrę Opery na Zamku i solistów poprowadził Szymon Wyrzykowski - dyrektor artystyczny CHAPS-u, czyli Chóru Akademickiego Profesora Jana Szyrockiego Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie.

Marek Jasiński (1949-2010)
Stargardzianin, kompozytor, pedagog, profesor Akademii Muzycznej w Poznaniu i Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Uczestnik jury festiwali oraz konkursów w kraju i za granicą, współorganizator cyklu koncertów w Meklemburgii, prezes Pomorskiego Stowarzyszenia Instrumentalistów „Akademia”. Laureat wielu krajowych i międzynarodowych konkursów kompozytorskich. Za wybitne osiągnięcia w dziedzinie twórczości muzycznej uhonorowany licznymi nagrodami, w tym Srebrnym Medalem Gloria Artis (2006), Nagrodą Zachodniopomorskiego Nobla (2008) oraz Honorową Nagrodą Prezydenta Miasta Szczecina w uznaniu wybitnych osiągnięć kompozytorskich i pedagogicznych (2010). Utwory Marka Jasińskiego wykonywane i nagrywane są w wielu krajach na świecie. W twórczości kompozytora dominuje nurt muzyki sakralnej, obecny szczególnie w utworach wokalnych i wokalno-instrumentalnych (biogram ze strony Opery na Zamku w Szczecinie]

fot. [Hubert Grygielewicz/ FB Chór Akademii Morskiej w Szczecinie]
fot. [Hubert Grygielewicz/ FB Chór Akademii Morskiej w Szczecinie]
"Alius Angelus" na chór mieszany, orkiestrę oraz baryton solo - Janusza Stalmierskiego, powstało kilka lat temu. Kompozycja została zamówiona w 2014 roku przez Ks. Prałata dr. Aleksandra Ziejewskiego - proboszcza i kustosza Bazyliki na uroczystości beatyfikacyjne Ks. Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Tekst został zaczerpnięty z Pisma Świętego z Apokalipsy św. Jana i Ewangelii wg św. Łukasza.
Wczoraj w Bazylice Jana Chrzciciela w Szczecinie odbyła się światowa premiera dzieła Stalmierskiego. Wystąpił Chór Akademii Morskiej w Szczecinie, Orkiestra Camerata Stargard oraz baryton - Bartłomiej Misiuda. Całość pod batutą prof. Sylwii Fabiańczyk-Makuch.
Róża Król, fot. [Radio Szczecin/Archiwum]
Róża Król, fot. [Radio Szczecin/Archiwum]
Towarzystwo Społeczno Kulturalne Żydów Oddział w Szczecinie ul. Niemcewicza 1/1 zaprasza jutro (11.10.2012) na wykład dr Doroty Orsson zatytułowany "Język jidisz, język nacji bez ojczyzny". Prelekcja realizowana jest w ramach projektu "Skarby jidisz w naszej bibliotece", dofinansowanego przez Gminę Miasto Szczecin.

Małgorzata Frymus zajrzała do siedziby Towarzystwo Społeczno Kulturalnego Żydów Oddziału szczecińskiego i obejrzała skarby z Różą Król.

Wstęp na wykład dr Orsson jest wolny, ale wyłącznie dla osób zaszczepionych za okazaniem certyfikatu szczepienia.
Cezary Sokołowski – Fot. Natalia Dobryszycka
Cezary Sokołowski – Fot. Natalia Dobryszycka
"Fotograf Demokracji" – to tytuł filmu dokumentalnego, którego pokaz odbył się 22 września w Centrum Dialogu Przełomy w Szczecinie. Opowiada on o życiu i twórczości Cezarego Sokołowskiego – jedynego polskiego fotoreportera – uhonorowanego prestiżową Nagrodą Pulitzera.

Określenie zawarte w tytule nie jest przypadkowe. Sokołowski na swoich kliszach uwieczniał najważniejsze przemiany polityczne w Polsce oraz Europie Środkowo-Wschodniej. Sfotografował między innymi Lecha Wałęsę po jego internowaniu, obrady Okrągłego Stołu, rewolucję w Rumunii czy pucz moskiewski. Za zdjęcie pochodzące z tego ostatniego, przedstawiające rosyjskiego żołnierza siedzącego na czołgu, pokazującego znak "wiktorii", tuż obok zebranego tłumu bijącego brawo, został wyróżniony w 1992 roku przez jury Uniwersytetu Columbia, złotym medalem Nagrody Pulitzera. To coroczny amerykański laur przyznawany za wybitne dokonania w dziedzinie dziennikarstwa, literatury pięknej i muzyki.

Od niemal 40 lat Cezary Sokołowski pracuje dla jednej z największej na świecie agencji informacyjnej – Associated Press.

Film "Fotograf Demokracji" wyreżyserowali wrocławscy fotoreporterzy Natalia Dobryszycka i Piotr Hawałej, a z Cezarym Sokołowskim rozmawiał Paweł Szewłoga.
1234567
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Przez wiele lat, w czasach PRL-u niedzielny program telewizyjny kojarzył się z sygnałem programu dla dzieci i młodzieży. Piejący kogut, punktualnie o godzinie 9.00, rozpoczynał Teleranek. Jednak w niedzielę 13 grudnia 1981 roku, zabrakło zarówno tego dźwięku, jak programu. Na ekranie pojawił się wówczas generał Wojciech Jaruzelski, który ogłosił wprowadzenie w Polsce stanu wojennego.

O tym, jak żyło się w tym czasie nad Wisłą i Odrą, pisze Anna Mieszczanek w książce "Dzień bez Teleranka". To, co wtedy się działo, opisuje z perspektywy "zwykłych ludzi". Wśród bohaterów opowieści są: Jerzy - informatyk ze Słupska, Początkująca Dziennikarka, Maciek Falkowski - początkujący reżyser filmowy, Mariusz - goniec, Maria - działaczka Rolniczej Solidarności. I jeszcze inni, studenci, pracownicy naukowi i robotnicy. Aresztujący i aresztowani. Ludzie stojący po obu stronach barykady.

Z autorką rozmawia Joanna Skonieczna.
fot. [Teatr Współczesny w Szczecinie]
fot. [Teatr Współczesny w Szczecinie]
"La Pasionaria" dramat Antoniny Grzegorzewskiej powstał w ramach programu DRAMATOPISANIE Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego. Środki na jego realizację pochodzą z budżetu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Bohaterką "La Pasionarii" jest Dolores Ibárruri Gómez, słynna hiszpańska komunistka, która podczas Wojny Hiszpańskiej zapalała do walki tłumy republikanów, a po upadku Republiki wyjechała do Związku Radzieckiego, by wspierać stalinowski reżim. Antonina Grzegorzewska stworzyła portret kobiety silnej, zdesperowanej, pełnej pasji, która zatraca się w swojej walce i przestaje odróżniać dobro od zła. Akcja jej poetyckiego dramatu rozgrywa się w Hiszpanii i Związku Radzieckim, w wieku XX i współcześnie, a motywem zbliżającym różne plany czasowe i przestrzenne są w nim cierpiące dzieci.

Dramat został zrealizowany w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Premiera odbyła się w miniony czwartek na scenie Malarnia. O przedstawieniu mówią reżyserka Karolina Szczypek i dramaturg Paweł Sablik.
Mieczysław Szcześniak – wokalista, kompozytor, aranżer, producent muzyczny. Fot. [Archiwum Artysty]
Mieczysław Szcześniak – wokalista, kompozytor, aranżer, producent muzyczny. Fot. [Archiwum Artysty]
„Ogromną rolę w moim życiu artystycznym odegrał Szczecin, bo tutaj w słynnym Studiu Nagrań Polskiego Radia Szczecin rejestrowałem swoje pierwsze utwory z zespołem Fun Factory (...)” – stwierdził Mieczysław Szcześniak, polski piosenkarz, kompozytor i autor tekstów. Wkrótce występy m.in. w Ogólnopolskim Konkursie „Śpiewać każdy może” dały Jemu przepustkę do udziału w konkursie piosenki w Opolu, gdzie w 1985 roku za wykonanie piosenki „Przyszli o zmroku” otrzymał główną nagrodę im. Anny Jantar.

Jest jednym z założycieli zespołu New Life’m, grającego muzykę rozrywkową z przesłaniem chrześcijańskim. Współpracuje z najwybitniejszymi instrumentalistami z kręgu m.in. muzyki jazzowej. Ogromną popularność przyniosła mu piosenka „Dumka na dwa serca” do historycznego filmu „Ogniem i Mieczem” w reżyserii Jerzego Hoffmana, na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza pod tym samym tytułem. Przebój Krzesimira Dębskiego zaśpiewał z Edytą Górniak. Nagrał ponad dziesięć krążków, z których kilka mieni się złotem i platyną.

Mieczysław Szcześniak bardzo chętnie wraca do Szczecina. Ostatnio koncertował z Baltic Neopolis Orchestra i Chórem Akademickim im. Jana Szyrockiego Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego pod dyrekcją Szymona Wyrzykowskiego. Po występie owacyjnie przyjętym przez publiczność, Artysta udzielił wywiadu Radiu Szczecin.