Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
Zwycięski projekt. Mat. SAAW
Zwycięski projekt. Mat. SAAW
Pracownia SAAW z Warszawy wygrała konkurs na przyszłą siedzibę Teatru Współczesnego w Szczecinie.

Projekt dwóch prostych budynków najlepiej wpisuje się w przestrzeń na Łasztowni, gdzie ma zostać wybudowany nowy teatr - mówili jurorzy konkursu. Będzie miał trzy sceny: dużą z widownią na 450 miejsc i możliwością zmiennego układu, scenę kameralną z widownią do 200 miejsc, a także wielofunkcyjną scenę społeczno-edukacyjną do 240 osób. Powstanie również podziemny parking oraz zaplecze techniczne i administracyjne.

I Nagrodę zdobyła pracownia SAAW, II Nagrodę przyznano zespołowi NM Architekci, a III — Heinle, Wischer und Partner. Wyróżnienia zdobyły pracownie OVO Grąbczewscy Architekci, Atelier Tektura i Kruszewski Architekci.

Pierwsze opinie po ogłoszeniu wyników zebrała Małgorzata Frymus.
Posłuchaj relacji Małgorzaty Frymus
Włodzimierz Piątek. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Włodzimierz Piątek. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Zmarł Włodzimierz Piątek – fotograf i fotoreporter. Nie rozstawał się z aparatem. Nawet na emeryturze. Przez lata pracował w "Gazecie Wyborczej", był też stałym pracownikiem szczecińskich instytucji kultury: Teatru Polskiego i Współczesnego oraz Opery na Zamku. Był także związany z miesięcznikiem „Bryza", z PŻM, z Zakładami Odzieżowymi Dana.
Do historii przeszły jego fotografie katastrofy tramwajowej w 1967 roku czy eksplozji zabytkowej armaty na tarasie zamkowym w 1972 roku.

Informując o śmierci wybitnego fotografa, współpracownika "Gazeta Wyborcza" cytuje fragment rozmowy, jaką 10 lat temu przeprowadziła Monika Adamowska.
"Złapałem się na tym, że coraz częściej fotografuję drzewa, zwłaszcza niszczejące. Zrozumiałem, że jestem starym człowiekiem. Przyciągają mnie, bo widziałem je kiedyś młodsze, a teraz rozpadają się w ciszy. Słychać je tylko, gdy poddają się wiatrowi. Ten wiatr je czasem łamie. Wtedy głośno pękają. Drzewa uświadamiają mi, że czas minął. Mój czas też ma prawo się skończyć. Wielu przyjaciół, nawet młodszych już odeszło. Nieraz myślę, co ja tu jeszcze robię. Delektuję się każdą chwilą. Że mogę to jeszcze widzieć, fotografować. Że jestem tu. Jeszcze stoję w środku. Wokół mnie jeszcze coś się dzieje. Ale jest też żal, że to wszystko odchodzi."

Polecamy też reportaż reportaż Anny Kolmer "Ani jednego dnia bez zdjęcia".

Na początku marca odwiedził nasze studio wraz z innymi szczecińskimi fotografami, by opowiedzieć o sztuce utrwalania życia na zdjęciach. Pretekstem do tego spotkania była wystawa "Migawka". Wówczas rozmawiała z nim Małgorzata Frymus.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus
Zdjęcie zespołu BAiKA z okładki płyty "Czas końca złudzeń"
Zdjęcie zespołu BAiKA z okładki płyty "Czas końca złudzeń"
Są duetem, który od 10 lat udowadnia, że w muzyce najważniejsza jest autentyczność, emocje i dobra historia.

Tym razem wracają z albumem o bardzo wymownym tytule – "Czas końca złudzeń". To płyta o dojrzewaniu, o momentach, w których rzeczywistość przestaje być wygodna, ale zaczyna być prawdziwa. O relacjach, o świecie wokół nas i o tym, co zostaje.

O piosenkach z tego krążka, o emocjach, które stoją za tym materiałem oraz o tym, czy rzeczywiście nadszedł czas końca złudzeń – z duetem BAiKA: Katarzyną Figaj i Piotrem Banachem rozmawiała Katarzyna Wolnik-Sayna.
Posłuchaj rozmowy Katarzyny Wolnik-Sayny
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Szczecin Jazz Young Talents zakończył główny program festiwalu Szczecin Jazz. Przez ponad tydzień odbyło się kilka koncertów m.in. Gala Jazz Forum i przyznanie nagród czasopisma oraz Polish Jazz Showcase - wydarzenie prezentujące jedne z najciekawszych zjawisk współczesnej polskiej sceny jazzowej. Była też Polish Jazz Meets Global czyli Międzynarodowej Konferencja Branży Jazzowej.

Natomiast wczoraj (14 marca) w Studiu S1 Radia Szczecin wystąpili młodzi muzycy biorący udział w warsztatach mentorskich festiwalu: Tytus Łajdecki, Nailah Vitha i Sara Frymus.

Do niektórych wydarzen Szczecin Jazz będziemy jeszcze wracać, ale warto już teraz sobie zanotować, iż finałowy koncert Szczecin Jazz zaplanowano na 24 marca w Filharmonii. Będzie to muzyczne spotkanie z Orchestrą Jazz Sicilianą. Jako goście specjalni - legendarne wokalistki: Deborah Brown oraz Jola Szczepaniak.

Relacja Małgorzaty Frymus.
Posłuchaj relacji Małgorzaty Frymus
Fot. M. Grotowski [ze strony Opery na Zamku na FB]
Fot. M. Grotowski [ze strony Opery na Zamku na FB]
Jedna z najważniejszych oper Verdiego inspirowana Damą kameliową Alexandra Dumasa od kilku lat jest w repertuarze Opery na Zamku w Szczecinie. W szczecińskiej realizacji dzieje kurtyzany Violetty umiejscowione są we współczesnym świecie blichtru, gdzie jak w lustrze odbija się rozpaczliwa pustka uczuciowa dzisiejszych ludzi. Kiedy Violetta znajduje po raz pierwszy w życiu prawdziwą miłość, jest odtrącona. Kiedy jednak miłość zwycięża, jej śmiertelna choroba nie pozwala na spełnienie marzeń o zwykłym życiu u boku ukochanego. Ta historia - znana od ponad półtora stulecia porusza publiczność operową.

Tym razem w roli Violetty występuje młoda i niezwykle uzdolniona mezzosopranistka Marta Mazanek-Matuszewska, którą do Szczecina sprowadziła nowa dyrektor artystyczna Opery na Zamku - Agnieszka Nagórka.

O tym wielkim wyzwaniu z paniami rozmawia Małgorzata Frymus.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus
Krzysztof Krzyżewski (od lewej) – klarnet, Maria Polanowska (skrzypce), Maria Sakowska (skrzypce), Wojciech Jaworski (wiolonczela), Mirosława Sumlińska (fortepian), Dominika Kotlicka (altówka). Fot. Materiały prasowe Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie
Krzysztof Krzyżewski (od lewej) – klarnet, Maria Polanowska (skrzypce), Maria Sakowska (skrzypce), Wojciech Jaworski (wiolonczela), Mirosława Sumlińska (fortepian), Dominika Kotlicka (altówka). Fot. Materiały prasowe Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie
Pod koniec życia Johannes Brahms był przekonany, że w muzyce napisał już wszystko. W 1890 roku ogłosił więc, że przechodzi na kompozytorską emeryturę. Znajomi potraktowali to z lekkim niedowierzaniem, bowiem miał dopiero 57 lat i nie wyglądał na człowieka, który potrafiłby siedzieć bezczynnie. I mieli rację, bo zaledwie rok później poznał Richarda Mühlfelda – klarnecistę z orkiestry w Meiningen. Brahms zachwycony grą muzyka skomponował dla niego dwa arcydzieła: Trio a-moll op. 114 i Kwintet h-moll op. 115. Oba powstały niemal równocześnie, w 1891 roku – i oba są dowodem na to, że Brahmsowi do „ostatniego słowa” było jeszcze daleko.

Te rzadko wykonywane utwory zabrzmią w środę, 18 marca 2026 o godzinie 19 w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie. Nadzwyczajne kompozycje wykonają cenieni polscy muzycy znani nie tylko z solowych występów czy orkiestr symfonicznych, ale również z doskonałych zespołów kameralnych, intensywnie koncertujących w kraju i za granicą.

Polecam gorąco wieczór z „Czułym Brahmsem” w Sali Kameralnej Lodowego Pałacu, jak i wywiad ze skrzypaczką Marią Sakowską oraz altowiolistką Dominiką Kotlicką.

Artyści
• Krzysztof Krzyżewski – klarnet
• Maria Sakowska – skrzypce
• Maria Polanowska – skrzypce
• Dominika Kotlicka – altówka
• Wojciech Jaworski – wiolonczela
• Mirosława Sumlińska – fortepian

Program
• Johannes Brahms – Trio a-moll op. 114 na fortepian, klarnet i wiolonczelę
• Johannes Brahms – Kwintet klarnetowy h-moll op. 115 na klarnet i kwartet smyczkowy
Posłuchaj rozmowy Doroty Zamolskiej z Marią Sakowską (skrzypce) i Dominiką Kotlicką (altówka)
Fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
Fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
Po 10 latach przerwy powraca Festiwal Polskiego Malarstwa Współczesnego. Będzie to jego 26 edycja. Tradycyjnie organizatorem Festiwalu jest szczeciński oddział Związku Polskich Artystów Plastyków.

Nabór prac rozpoczął się w miniony czwartek (5.03.2026) i potrawa do połowy maja. Na początek artyści przesyłają zgłoszenie i reprodukcje prac.

Jury festiwalu - dziś skład jeszcze utajniony - będzie obradowało dwukrotnie, w maju wybierze obrazy na wystawę główną oraz we wrześniu kiedy wybierze laureatów festiwalu już spośród nadesłanych do Szczecina prac.

Wystawa główna 24 września w Zamku Książąt Pomorskich.

26 Festiwal Polskiego Malarstwa Współczesnego
1234567
"Wańkowicz. Życie na kraterze" książka Łukasza Garbala. Wydawnictwo Czarne
"Wańkowicz. Życie na kraterze" książka Łukasza Garbala. Wydawnictwo Czarne
Pisarz, reporter, korespondent wojenny, komentator społeczny. Podróżnik, uchodźca, dysydent. Marketingowiec, copywriter, influencer, celebryta. Do opisania Melchiora Wańkowicza można użyć każdego z tych określeń.

Urodzony pod koniec XIX wieku, widział, jak dawny świat bezpowrotnie znika – opisał do w wielu tekstach pracowych i książkach. "Szczenięce lata", "Na tropach Smętka", "Bitwa o Monte Cassino" czy "Ziele na kraterze" - to tylko kilka z tekstów, które opublikował.
Do historii przeszedł też jako autor haseł reklamowych - np. cukier krzepi i tekstów propagandowych.
O prawdach i mitach na temat Melchiora Wańkowicza w biografii "Wańkowicz. Życie na kraterze" pisze Łukasz Garbal.

O losach Wańkowicza Łukasz Garbal opowie jutro (9.03.2026) w Szczecinie na spotkaniu autorskim w MBP. Początek o 18 przy Matki Teresy z Kalkuty 8.

Z biografem rozmawiała Joanna Skonieczna
Posłuchaj rozmowy Joanny Skoniecznej z Łukaszem Garbalem
"Sen nocy letniej". Teatr Brama. 13 marca 2026 r. Fot. Barbara Patlewicz
"Sen nocy letniej". Teatr Brama. 13 marca 2026 r. Fot. Barbara Patlewicz
Z okazji swojego 30-lecia Teatr Brama w Goleniowie przygotował "Sen nocy letniej" według Williama Szekspira. Na scenie znalazły się niemal wszystkie grupy teatralne działające w Bramie. Łącznie wystąpiło 60 artystów - aktorów, tancerzy, muzyków i cyrkowców.

Spektakl przygotowano nie tylko z okazji jubileuszu Teatru Brama, ale też w ramach polsko-niemieckiego projektu ID POMERANIA.

Premierowe pokazy "Snu nocy letniej" odbyły się w piątek, sobotę i niedzielę w Rampie Kultury w Goleniowie czyli siedzibie Teatru Brama.

Z Danielem Jacewiczem, założycielem Teatru Brama rozmawiała Małgorzata Frymus.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus
Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Ludwika Solskiego w Krakowie w 2004 roku, a już rok później została wyróżniona nagrodą za Najlepszy Debiut Aktorski przez Jury Festiwalu Polskiego Filmu Fabularnego w Gdyni za "Masz na imię Justine". Za ten sam obraz na Festiwalu Filmowym w Mons w Belgii, otrzymała nagrodę za Najlepszą Rolę Kobiecą. Ta kreacja zaważyła nie tylko na jej karierze, ale i życiu.

Aktorka Anna Cieślak walczy o prawa ciężko doświadczonych kobiet, działając w Fundacji La Strada. Zapewne właśnie dlatego tak koncertowo zagrała w kolejnej odsłonie serialu "Szadź" żonę seryjnego mordercy, w którego rolę wcielał się Maciej Sztur.

Pochodzi ze Szczecina i tęskni za jego przestrzenią.
Posłuchaj rozmowy Katarzyny Wolnik-Sayny