Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
Zofia Anna Olesik – skrzypaczka przyjmuje owacyjne brawa publiczności. Fot. Piotr Nykowski
Zofia Anna Olesik – skrzypaczka przyjmuje owacyjne brawa publiczności. Fot. Piotr Nykowski
To był niezwykle intensywny tydzień dla młodych talentów klasyki. Od 31 sierpnia 2026 roku Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie gościła utalentowaną młodzież z całego świata w ramach 14. edycji International Lutosławski Youth Orchestra.

Ponad 80 instrumentalistów z pięciu kontynentów, wybranych spośród aż 551 zgłoszeń w drodze rygorystycznych przesłuchań, spotkało się w Szczecinie na unikatowych warsztatach. Pod okiem wybitnych tutorów z renomowanych europejskich i polskich orkiestr symfonicznych młodzi muzycy nie tylko szlifowali formę, ale też uczyli się pracy w międzynarodowym zespole, budując artystyczne mosty ponad granicami. Projekt ILYO od lat udowadnia, że muzyka Witolda Lutosławskiego i wielka klasyka są uniwersalnym językiem, który łączy pokolenia i kultury, dając młodym instrumentalistom niepowtarzalną szansę na profesjonalny start w dorosłe życie koncertowe.

Kulminacja tych przygotowań nastąpiła w Szczecinie w piątek, 4 września. W Złotej Sali Filharmonii muzycy pod batutą maestro Przemysława Neumanna dali popis, który publiczność nagrodziła owacjami na stojąco. W programie wieczoru zatytułowanego „Tak brzmi młodość” znalazła się pełna energii Uwertura na orkiestrę Grażyny Bacewicz oraz porywające „Obrazki z wystawy” Modesta Musorgskiego w genialnej orkiestracji Maurice'a Ravela. Perłą programu był wirtuozowski Koncert skrzypcowy d-moll op. 47 Jeana Sibeliusa, w którym brawurowo zaprezentowała się wybitnie utalentowana, dwudziestoletnia Zofia Anna Olesik.

W niedzielę ta wyjątkowa energia przeniosła się na Śląsk. ILYO zadebiutuje na jednej z najbardziej prestiżowych scen w kraju – w imponującej siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. Dzisiejszy koncert, 6 września o godzinie 18, będzie oficjalnym zwieńczeniem tegorocznej edycji projektu.
Posłuchaj relacji Doroty Zamolskiej, w której mówią: maestro Przemysław Neumann – dyrektor naczelny i artystyczny Filharmonii w Szczecinie, skrzypaczka Zofia Anna Olesik i muzycy 14. edycji International Lutosławski Youth Orchestra
27. Bramat. Arti Grabowski. Fot. Teatr Brama
27. Bramat. Arti Grabowski. Fot. Teatr Brama
Trwa 27. Bramat czyli Goleniowskie Spotkania Teatralne. Do wieczora przed publicznością jeszcze spotkania, koncerty , spektakle, happeningi, i zabawy.
W tym roku podczas Festiwalu Teatr Brama - główny pomysłodawca i organizator obchodzi swoje 30 urodziny. Stąd na każdym kroku wspomnienia i wzruszenia.

Bramat w tym roku Teatr Brama nazwał w zaproszeniu festiwalem spotkań, pamięci, wdzięczności i nieustannego otwierania kolejnych bram.
Posłuchajj relacji Małgorzaty Frymus
Ignacy Karpowicz w 2012 roku na zaproszenie Miejskiej Biblioteki Publicznej odwiedził Szczecin. Fot. MBP w Szczecinie
Ignacy Karpowicz w 2012 roku na zaproszenie Miejskiej Biblioteki Publicznej odwiedził Szczecin. Fot. MBP w Szczecinie
Należał do najbardziej osobnych głosów polskiej prozy ostatnich dwóch dekad. Pięciokrotny finalista Nagrody Literackiej Nike i laureat Paszportu „Polityki” pozostawił książki wymykające się prostym interpretacjom.

Zmarł Ignacy Karpowicz, pisarz, tłumacz, autor takich powieści jak „Ości” i „Balladyny i romanse” - za którą otrzymał Paszport „Polityki”. Wiadomość potwierdziło w rozmowie z PAP Wydawnictwo Literackie, gdzie publikował swoje książki. Miał 50 lat.

Zadebiutował w 2006 r. wydaną nakładem wydawnictwa Czarne powieścią „Niehalo”, która przyniosła mu nominację do Paszportu „Polityki”. Jego trzecia książka, „Gesty”, znalazła się w finale Nagrody Literackiej „Nike”, sukces ten powtórzyły w 2011 r. „Balladyny i romanse”, nagrodzone także Paszportem „Polityki”.

„Balladyny i romanse” wyróżniono za „za rozmach, odwagę i poczucie humoru oraz zaufanie do czytelnika, który zostaje zaproszony do inteligentnej rozmowy o współczesności” - napisano w uzasadnieniu werdyktu.

Sam pisarz w promującym książkę filmie mówił: „Kilka lat temu zdałem sobie sprawę, że to jest w istocie proste rozwiązanie napisać wybitną powieść dla piętnaściorga osób. To nie jest tak trudne. Jeśli ktoś ma rodzaj talentu, jest pracowity, to takie arcydzieło pieprznąć może spokojnie. Znacznie trudniej jest napisać książkę, która zawierałaby w sobie coś głębszego, a napisana by była takim przyjaznym dla czytelnika językiem”.
Jego kolejne powieści - „Ości” i „Sońka” - również były finalistkami „Nike”. „Ości” nagrodzono ponadto w plebiscycie czytelników. Ostatnia jego książka to wydani w 2024 r. „Ludzie z nieba”.

„Każdy z moich bohaterów, nawet jeżeli jest kobietą, nawet jeżeli za nim nie przepadam, ma coś ze mnie. Staram się wobec wszystkich postaci z moich powieści wykazywać empatię” - mówił w rozmowie z PAP w 2014 r., gdy ukazała się powieść „Sońka”. (PAP)
Posłuchaj relacji Joanny Skoniecznej
ENSEMBLE DEL PASSATO. Fot. Rafał Groth
ENSEMBLE DEL PASSATO. Fot. Rafał Groth
Wczesnobarokowa Europa to feeria rozwijających się nowych stylów, wyrastających z muzyki renesansu. W każdym kraju pojawiały się nieco inne idee, nastroje, charakterystyczne brzmienia… ale jeszcze wtedy dworska muzyka rozrywkowa to był popis improwizacji muzyków, którzy, ozdabiając czas długimi, zwrotkowymi pieśniami, musieli tchnąć życie w zdawkowe zapisy nutowe, jakimi kompozytorzy przekazywali swoje pomysły.

Ensemble del Passato to zespół, który specjalizuje się w rekonstruowaniu i wykonawstwie muzyki wczesnego baroku. Podstawą brzmienia jest bas i harmonia dużych lutni - chitarrone lub teorby na których gra Henryk Kasperczak, na jego tle Anna Budzyńska - głos sopranowy prezentuje i zdobi melodię i wchodzi w dialog z improwizującymi historycznymi gitarami w rękach Maciej Kończaka.

Koncert pokazał przekrojowo, jak różnorodne barwy, rytmy i emocje niosła muzyka w różnych zakątkach Europy - od Rzeczypospolitej Obojga Narodów przez Anglię, Francję, Hiszpanię aż do Italii.
TK ENSEMBLE DEL PASSATO na 9. Festialu Muzyki Przywracanej
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Piękny początek w ubiegłą niedzielę (23.08.2026) miał 9. Festiwal Muzyki Przywracanej. W Teatrze Letnim w Szczecinie publiczność porwał i zauroczył zespół Wowakin grający w nurcie polskiej muzyki tradycyjnej - na pograniczu tradycji, folku i improwizacji.

Popularność zespołowi przyniosła muzyka napisana do serialu "1670", ale najbardziej pociągające były kujawiaki i oberki z różnych regionów Polski. Po koncercie udało się porozmawiać z muzykami.
Wowakin na 9. Festiwalu Muzyki Przyzwracanej
Kaszubi na Ińskim Lecie Filmowym. Fot. Małgorzata Bortnik
Kaszubi na Ińskim Lecie Filmowym. Fot. Małgorzata Bortnik
W polskich podręcznikach do historii dzieje Kaszub i Kaszubów właściwie nie funkcjonują. O całym Pomorzu pisze się tak, jakby od zawsze było piastowskie i polskie. Jak jednak przypomina kaszubska reportażystka Stasia Budzisz, własne dzieje Kaszubów sięgają VI-VII wieku. A ich nazwa była notowana na piśmie już w średniowieczu, w dobie rozbicia dzielnicowego.

Pomorzem Zachodnim od wieków średnich rządziła dynastia Gryfitów, której przedstawiciele do końca swojego panowania w 1637 roku tytułowali się książętami Słowian i Kaszub. Sama nazwa Cassubia po raz pierwszy pojawiła się w papieskiej bulli z 1238 roku.

Dokument potwierdzał, że Bogusław I, dux Slavorum et Cassubie, książę Słowian i Kaszub, nadał joannitom dobra pod Stargardem. Do XIX wieku tak samo tytułowali się Hohenzollernowie. Ta bulla jest dla nas symboliczna. Od 2004 roku, w każdą rocznicę jej podpisania, 19 marca, obchodzimy Dzień Jedności Kaszubów.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus
Dawid Głogowski – trębacz gra z Orkiestrą Kameralną z Prenzlau. Fot. Materiały prasowe Towarzystwa Miłośników Ziemi Kamieńskiej
Dawid Głogowski – trębacz gra z Orkiestrą Kameralną z Prenzlau. Fot. Materiały prasowe Towarzystwa Miłośników Ziemi Kamieńskiej
Ostatni weekend sierpnia przyniósł spektakularne zakończenie dwóch najważniejszych festiwali muzyki organowej w regionie. Prawdziwym bohaterem obu wieczorów został wybitny trębacz Dawid Głogowski. Solista Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie zachwycił publiczność swoją wirtuozerią, idealnie dopełniając potęgę organowego brzmienia.

W piątek, 28 sierpnia 2026 roku, w zabytkowej Konkatedrze w Kamieniu Pomorskim odbył się finał 62. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej. Za kontuarem majestatycznego, barokowego instrumentu zasiadł Szymon Czapik. Usłyszeliśmy utwory Johanna Sebastiana Bacha, Marco Enrico Bossiego i Feliksa Mendelssohna-Bartholdy'ego. Zwieńczeniem wieczoru był popisowy Koncert Es-dur na trąbkę i orkiestrę smyczkową Jana K. J. Nerudy, brawurowo wykonany właśnie przez Dawida Głogowskiego. Soliście towarzyszyła Orkiestra Kameralna z Prenzlau.

W sobotę, 29 sierpnia 2026 r., melomani przenieśli się do szczecińskiej Bazyliki Archikatedralnej św. Jakuba na finał 19. Międzynarodowego Festiwalu Organowego. Tym razem na monumentalnym instrumencie zagrała amerykańska wirtuozka Gail Archer. Artystka zaprezentowała dwudziestowieczne dzieła, między innymi Mery Tower, Nadii Boulanger i Grażyny Bacewicz.

Oba festiwale po raz kolejny udowodniły, że architektura sakralna Pomorza Zachodniego, wspaniała akustyka i najwyższy kunszt wykonawców tworzą niezrównane misterium sztuki.
Posłuchaj rozmowy Doroty Zamolskiej z Dawidem Głogowskim
1234567
Książka Tomasza Choroby i Eryka Krasuckiego
Książka Tomasza Choroby i Eryka Krasuckiego
Autorzy publikacji, Tomasz Choroby i Eryk Krasucki próbują opowiedzieć historię tych ziem, ale nie tylko tę po 1945 roku - sięgają znacznie dalej. Opisują też przyrodę i architekturę tych ziem, tę oczywistą i tę niekoniecznie do dziś opisywaną w przewodnikach turystycznych. Publikację wydało Stowarzyszenie Przyjaciół Drawska „Meander”

Z twórcami do lektury zachęca Małgorzata Frymus.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus
"Toto" w Operze na Zamku.Fot.Piotr Gamdzyk©Opera na Zamku
"Toto" w Operze na Zamku.Fot.Piotr Gamdzyk©Opera na Zamku
W Operze na Zamku odbyła się premiera (30.05.2026) muzycznego spektaklu o intrygującym tytule "Toto". To opowieść, która zespala dorosłych i dzieci, bowiem to uwspółcześniona wersja opowieści o "Brzydkim kaczątku". Mamy tutaj brzydkie kaczątko, które jest wyśmiewane, wyszydzane, pada ofiarą agresji, hejtu i różnych rzeczy. Społeczeństwo mówi: właź do dziury i stamtąd nie wyłaź. Potem siedzi tam i mówi jestem brzydki, jestem beznadziejny, jestem do niczego, jestem nikim, jestem ni to ni sio, takie Toto.

Sztukę stworzyło trio kompozytor Marek Sart libretto Ernest Bryll i Małgorzata Goraj. Sztuka miała swoja prapremierę ponad 40 lat temu także w Operze na Zamku.
Posłuchaj relacji Małgorzaty Frymus
Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Ludwika Solskiego w Krakowie w 2004 roku, a już rok później została wyróżniona nagrodą za Najlepszy Debiut Aktorski przez Jury Festiwalu Polskiego Filmu Fabularnego w Gdyni za "Masz na imię Justine". Za ten sam obraz na Festiwalu Filmowym w Mons w Belgii, otrzymała nagrodę za Najlepszą Rolę Kobiecą. Ta kreacja zaważyła nie tylko na jej karierze, ale i życiu.

Aktorka Anna Cieślak walczy o prawa ciężko doświadczonych kobiet, działając w Fundacji La Strada. Zapewne właśnie dlatego tak koncertowo zagrała w kolejnej odsłonie serialu "Szadź" żonę seryjnego mordercy, w którego rolę wcielał się Maciej Sztur.

Pochodzi ze Szczecina i tęskni za jego przestrzenią.
Posłuchaj rozmowy Katarzyny Wolnik-Sayny