Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
Roman Kraszewski. Fot. Cezary Aszkiełowicz
Roman Kraszewski. Fot. Cezary Aszkiełowicz
Z ogromnym smutkiem i żalem przyjęliśmy wiadomość, że odszedł Roman Kraszewski – pianista, kompozytor, pedagog i recenzent muzyczny, świadek wielu najważniejszych wydarzeń muzycznych, w tym m.in. początków Orkiestry Symfonicznej i narodzin Filharmonii w Szczecinie.

Urodzony w Wilnie, ze Szczecinem związał się jako 16-letni młodzieniec, w 1946 roku. Po ukończeniu podstawowej i średniej szkoły muzycznej w naszym mieście wyjechał do Wrocławia, gdzie w Wyższej Szkole Muzycznej studiował teorię muzyki. Natychmiast po studiach wrócił do Szczecina, bardzo aktywnie angażując się w muzyczne życie stolicy Pomorza Zachodniego i całego regionu.

Był pedagogiem szczecińskich szkół muzycznych, współinicjatorem założenia Stowarzyszenia Miłośników Opery i Operetki oraz czołowym krytykiem muzycznym m.in. w Kurierze i Głosie Szczecińskim oraz w tygodniku Niedziela. Był naocznym świadkiem powstania Robotniczego Towarzystwa Muzycznego i jego orkiestry symfonicznej, w której pierwszym koncercie, 25 października 1948 roku, osobiście uczestniczył. Roman Kraszewski wielokrotnie wspominał, że choć Wrocław miał wówczas uczelnię muzyczną i operę, to Szczecin jako pierwszy miał filharmonię.

W 2014 roku był honorowym gościem na koncercie otwarcia nowego gmachu Filharmonii w Szczecinie przy ul. Małopolskiej 48. Przez dekady popularyzował muzykę klasyczną, Międzynarodowe Festiwale: Muzyki Organowej i Kameralnej w Kamieniu Pomorskim i Organowej w Szczecinie, Filharmonię oraz jej Orkiestry. Jako kompozytor pozostawił utwory fortepianowe i zbiory pieśni na chóry dziecięce oraz muzykę do wierszy Joanny Kulmowej, Juliana Tuwima i Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.

Dla środowiska artystycznego Roman Kraszewski będzie stałą inspiracją. Nigdy nie zapomnimy Pana nadzwyczajnych osiągnięć.

Dziś tę niezwykłą Postać wspominają: Ludwika Mitkiewicz – pedagog, przewodnicząca Stowarzyszenia Polskich Artystów Muzyków Oddział w Szczecinie i prof. Eugeniusz Kus – dyrygent, pedagog, dyrektor m.in. Międzynarodowych Festiwali: Muzyki Organowej i Kameralnej w Kamieniu Pomorskim oraz Muzyki Organowej w Szczecinie.
Posłuchaj: Romana Kraszewskiego wspominają Ludwika Mitkiewicz i prof. Eugeniusz Kus
29.Urodziny Czarnego Kota Rudego. Fot Włodzimierz Piątek
29.Urodziny Czarnego Kota Rudego. Fot Włodzimierz Piątek
W tym roku urodziny Czarnego Kota Rudego czyli sceny kabaretowej Teatru Polskiego w Szczecinie poświęcone były pamięci Magdy Umer i Joanny Kołaczkowskiej. Obie zmarłe w ubiegłym roku artystki wielokrotnie brały udział w urodzinach Czarnego Kota Rudego, były też zaprzyjaźnione ze szczecińskim teatrem. Podczas spektakli wspominano je w piosenkach, skeczach i opowieściach.

W kilkugodzinnym wieczorze wzięli udział - oprócz aktorów Teatru Polskiego - goście, między innymi Artur Andrus, Szymon Majewski, grupa teatralno-kabaretowa Mumio i Kabaret Hrabi.

Czarnego Kota Rudego odwiedziła Małgorzata Frymus.
Posłuchaj relacji Małgorzaty Frymus
Bożena Dykiel - odcisk dłoni i podpis w Alei Gwiazd w Międzyzdrojach. Fot. wikipedia,org
Bożena Dykiel - odcisk dłoni i podpis w Alei Gwiazd w Międzyzdrojach. Fot. wikipedia,org
W czwartek (12 lutego) zmarła znakomita Bożena Dykiel. Grała u największych polskich reżyserów: Andrzeja Wajdy, Janusza Zaorskiego, Stanisława Barei, Marka Koterskiego i Jerzego Hoffmana.

Swoją karierę aktorską rozpoczynała – o czym niewielu pamięta - w 1970 roku w legendarnym STS-ie, czyli Studenckim Teatrze Satyryków. Rozpoznawalność wśród widzów przyniosły jej role Kasi w "Weselu" i Mady Müller w filmie "Ziemia obiecana", a także Miećki Aniołowej w serialu "Alternatywy 4".

Bożena Dykiel przeszła do historii polskiego teatru rolą Goplany. To ona wjeżdżała na motocyklu na scenę Teatru Narodowego w słynnej "Balladynie".

W 2002 roku aktorka przyjechała do Międzyzdrojów, by podczas 7. Wakacyjnego Festiwalu Gwiazd odcisnąć swoją rękę na promenadzie. Rozmawiały z nią wówczas Małgorzata Frymus i Dorota Zamolska.
Posłuchaj archiwalnej rozmowy Małgorzaty Frymus i Doroty Zamolskiej z 2002 roku
"Łzy Odry". Autor grafiki: Ryszard Matecki
"Łzy Odry". Autor grafiki: Ryszard Matecki
Międzyodrze od dawna fascynuje, pochłonęło również grupę mieszkańców tamtejszych terenów.

"Była to miłość od pierwszego zanurzenia w mokradłach, trzcinowiskach, przestrzeniach krajobrazu, rwetesie ptasich głosów, kolorach i zapachach" - mówią twórcy malarz i muzyk, którzy wydali niezwykły album muzyczno-malarski, tworząc jeden organizm - pozwalają doświadczyć Międzyodrza nie tylko wzrokiem, ale i słuchem.

Z twórcami albumu rozmawia Małgorzata Frymus.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus
"Koncert dla jeszcze nie zakochanych". Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
"Koncert dla jeszcze nie zakochanych". Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Jazz znów zawita w Szczecinie. Rozpoczęła się 11. odsłona Festiwalu Szczecin Jazz.
W miniony piątek (13 lutego) festiwal miał swoje preludium. W Studiu Radia Szczecin im. Jana Szyrockiego odbył się "Koncert dla jeszcze nie zakochanych". Jednak główna odsłona festiwalu odbędzie się w marcu.

Szczegóły przedstawili w minioną środę (11 lutego) podczas konferencji prasowej organizatorzy wydarzenia: dyrektor artystyczny Szczecin Jazz, Sylwester Ostrowski i Anna Lemańczyk, dyrektorka Szczecińskiej Agencji Artystycznej:

Radio Szczecin jest partnerem festiwalu i patronem medialnym Szczecin Jazz.
Posłuchaj relacji Małgorzaty rymus
Materiały promocyjne organizatora
Materiały promocyjne organizatora
Za nami finał siódmej edycji "The Voice Senior". O zwycięstwo walczyło ośmioro uczestników, którzy po latach, czasem nawet dekadach, zdecydowali się wrócić do swoich muzycznych marzeń. Na 8 finalistów 3 pochodzi z naszego województwa, co pokazało, jaką siłę głosu ma nasz region. Okazuje się, że na śpiewanie nigdy nie jest za późno.

Jest się czym chwalić, dojrzali muzycy pokazali klasę: Ryszard Orecki i Albert Czarkowski ze Szczecina oraz Artur Słowik ze Stargardu. Posłuchaj rozmowy Katarzyny Wolnik-Sayny.
Posłuchaj rozmowy Katarzyny Wolnik-Sayny
Giardino di Delicie. Fot. Marcin Bielecki
Giardino di Delicie. Fot. Marcin Bielecki
W Polsce XVII wieku muzyka była obecna wszędzie: w katedrach i kościołach zakonnych, na dworach królewskich, w rezydencjach magnackich, w teatrach i na procesjach. Była barwna, wielogłosowa, często pisana pod konkretne wnętrze i konkretnego muzyka. Przez lata wiele z utworów tamtej epoki pozostało zapomnianych. Dziś, dzięki pracy muzykologów i wykonawców historycznych, wracają na sceny, za sprawą choćby Giardino di Delizie – znanego i cenionego na świecie polsko-włoskiego zespołu, specjalizującego się w grze na instrumentach dawnych, pochodzących głównie z Polski i Włoch.

Grupa założona przez skrzypaczkę Ewę Annę Augustynowicz wystąpiła 4 lutego 2026 roku w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie. Swoimi doskonałymi interpretacjami polskich dzieł, niezwykle skutecznie połączyła rygor historyczny z emocjonalnym przekazem, charakteryzującym się nie tylko nadzwyczajnym, eleganckim frazowaniem, ale także wyraźnymi kontrastami rytmicznymi. Ze wszystkich utworów wydobyła ponadto zarówno spokojną surowość kontrapunktu, jak i pełną, delikatną sonorystyczność muzyki.

W programie owacyjnie oklaskiwanego wieczoru znalazły się utwory m.in. Adama Jarzębskiego, skrzypka królewskiego i dzieła Marcina Mielczewskiego, uznawanego za jednego z najwybitniejszych kompozytorów baroku w Rzeczpospolitej, oraz Stanisława Sylwestra Szarzyńskiego, kanonika jarosławskiego, a także Mikołaja Zieleńskiego, który jako pierwszy Polak wydał muzykę w druku za granicą dokładnie w Wenecji, w roku 1611.

Polecam gorąco muzykę Giardino di Delicie zarejestrowaną m.in. na dziewięciu płytach, jak i wywiad, którego po koncercie udzieliły dwie instrumentalistki zespołu.

Artyści
Ensemble Giardino di Delicie w składzie:
• Ewa Anna Augustynowicz – skrzypce barokowe
• Valeria Caponnetto – skrzypce barokowe
• Giorgia Zanin – teorba
• Agnieszka Oszańca – wiolonczela
• Lilianna Stawarz – klawesyn

Program
• Kaspar Förster – Sonata a tre ex d La Sidon
• Kaspar Förster – Sonata a tre ex d La Sidon
• Adam Jarzębski – Concerto a tre Berlinesa
• Adam Jarzębski – Concerto a tre Chromatica
• Stanisław Sylwester Szarzyński – Sonata na dwoje skrzypiec i basso continuo
• Mikołaj Zieleński – Fantasia nr 2
• Adam Jarzębski – Cantate Domino
• Kaspar Förster – Sonata a tre La Pazza
• Marcin Mielczewski – Canzon Prima a due
Posłuchaj rozmowy Doroty Zamolskiej ze skrzypaczką Ewą Anną Augustynowicz i wiolonczelistką Agnieszką Oszańcą z zespołu Giardino di Delicie
1234567
Fot: Małgorzata Frymus
Fot: Małgorzata Frymus
Fascynującej analizie wizerunku Pomorzanina poddał w swojej najnowszej książce profesor Uniwersytetu Szczecińskiego Bartosz Wójcik. W jego pracy zatytułowanej "Grubiański Pomorzanin. Od anegdoty do imagotypu" można znaleźć opowieść o Pomorzanach opisywana od 17 wieku w różnego rodzaju tekstach. Łącznie Wójcik znalazł ich 36 na przełomie kilku wieków. Całość poddał krytycznej analizie i efekty mogą być naprawdę zaskakujące.

W Książnicy Pomorskiej - wydawcy książki - 27 stycznia 2026 roku odbyła się promocja książki.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus z Bartoszem Wójcikiem
Obejrzyj spotkanie z Bartoszem Wójcikiem
"Piękny Świat". Fot. Piotr Nykowski
"Piękny Świat". Fot. Piotr Nykowski
Teatr Lalek Pleciuga ma kolejną propozycję dla najmłodszych widzów - od 2 do 4 roku życia.

Dziś (15 lutego) odbyła się premiera spektaklu "Piękny świat", który opowiada o poszukiwaniu piękna. Próbuje odpowiedzieć na proste pytania: co to w ogóle jest piękny świat i czy istnieje? Jest to również opowieść o emocjach i empatii oraz o tym, czym jest strach smutek, złość i radość.

"Piękny świat" powstał na podstawie tekstu Julii Szmyt, która zajęła się również reżyserią. Scenografię, która przenosi nas do świata symboli i znaczeń stworzyła Kaja Cykalewicz-Licak. O oprawę muzyczną zadbał Patryk Zakrocki.

Teatr Lalek "Pleciuga" odwiedziła Małgorzata Frymus.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus
Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Ludwika Solskiego w Krakowie w 2004 roku, a już rok później została wyróżniona nagrodą za Najlepszy Debiut Aktorski przez Jury Festiwalu Polskiego Filmu Fabularnego w Gdyni za "Masz na imię Justine". Za ten sam obraz na Festiwalu Filmowym w Mons w Belgii, otrzymała nagrodę za Najlepszą Rolę Kobiecą. Ta kreacja zaważyła nie tylko na jej karierze, ale i życiu.

Aktorka Anna Cieślak walczy o prawa ciężko doświadczonych kobiet, działając w Fundacji La Strada. Zapewne właśnie dlatego tak koncertowo zagrała w kolejnej odsłonie serialu "Szadź" żonę seryjnego mordercy, w którego rolę wcielał się Maciej Sztur.

Pochodzi ze Szczecina i tęskni za jego przestrzenią.
Posłuchaj rozmowy Katarzyny Wolnik-Sayny